reklama

Kwietnióweczki 2008

Hmmmm....ja podejrzewam,że moja hemoglobina to spadła na łeb i szyje i stąd te dolegliwości no cóż trza zrobić badanie i będzie wiadomo a mu to już wszystkie musimy sie oszczędzać na tym etapie czy chcemy czy nie ale zmienia się wszystko z dnia na dzień jeszcze 5 dni temu było inaczej a teraz.....ach trza to przetrwać no w sumie nikt nie mówił,że łatwo będzie....
 
reklama
Ada a moze TY lepiej do lekarki sie z tym udaj????? kurde ja mam nie mile wspomnienia z tymi obajwami co ty masz... tzn patrzac wstecz z porodem mojej siostry...i sie boje o Ciebie.... tak sie zacznalo.... idz moze do lekarza!!!!!
 
Iza :-D:-D:-D A ja myślałam że o ten puszek :-p Kucharką nigdy nie byłam, gotuję odkąd jestem w domu i powiem nieskromnie że mi wychdzi :-pNo i mąż ze mnie dumny, choćbym robiła coś już kilka razy to zawsze mu smakuje i miło że mi o tym mówi :-) i to widze że szczerze, bo jak czasem przesole albo niedosole to też mówi :tak: ale tak grzecznie żeby nie urazić hihi
 
No Ingrid, moja mama do szpitala piechotką normalnym krokiem ma kwadrans, ale pewnie ze skurczami to się troszkę przedłużyło.
Z kolei jak szła ze mną to była zima stulecia - jednym słowem pamiętna sprawa, zaspy po pachy. Ciekawe czy tata szedł przed nią z taką ogromną łopatą i odśnieżał? :)))

A z tym zamówieniem to nie wiem, zobaczymy co da sie zrobić hihih.
 
Iza :-D:-D:-D A ja myślałam że o ten puszek :-p Kucharką nigdy nie byłam, gotuję odkąd jestem w domu i powiem nieskromnie że mi wychdzi :-pNo i mąż ze mnie dumny, choćbym robiła coś już kilka razy to zawsze mu smakuje i miło że mi o tym mówi :-) i to widze że szczerze, bo jak czasem przesole albo niedosole to też mówi :tak: ale tak grzecznie żeby nie urazić hihi
Iwonko no to masz fajnego mężusia, takiego delikatnego co cie nie urazi;-):tak: ale jak to kasia mowi zobaczymy jak długo:-p:-D:-D

LADY ty mnie nie strasz bo ja zaraz w panike wpadnę i tak mam dość tego ale zadzwonie do mej ginki......
Adunia zadzwon to bedziesz spokojniejsza:tak:;-)

No Ingrid, moja mama do szpitala piechotką normalnym krokiem ma kwadrans, ale pewnie ze skurczami to się troszkę przedłużyło.
Z kolei jak szła ze mną to była zima stulecia - jednym słowem pamiętna sprawa, zaspy po pachy. Ciekawe czy tata szedł przed nią z taką ogromną łopatą i odśnieżał? :)))

A z tym zamówieniem to nie wiem, zobaczymy co da sie zrobić hihih.
no chyba kazda z nas chciałaby taki szybciutki poród he he;-):tak::-D:-D
 
Majeczko tak statyystycznie wprawdzie ja w stystyki nie wierze .. tak do pol roku po porodzie wszyscy mezczyzni sa jeszcze dobrzy a pozniej im powszednieje wszytko.. i wracaja do normy z przed ciazy... tzn.. ten co byl do bani przed bedzie dalej do bani a ten co by do zniiesienia .. bedzie dalej oki:-D
 
reklama
Wiecie co, ostatnio coraz większe moje zainteresowanie budzą te 3 zdjęcia u góry po prawej z bejbuskami, nasze też się zaczną tak niebawem pojawiać, a co jedne to śliczniejsze będzie :))

Oki drogie panie, zbieram się do łóżka, bo zaczynam wymiękać z deczka, coś mnie znowu telepie gorączka. Miłego wieczoru i do zobaczenia jutro rano.

Spokojnej, przespanej nocy dla wszystkich przyszłych mamuś!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry