Masiek a lekarz powiedział, ze na 100% to chłopiec ?

Masz jakies fotki?
na 100% to chyba nigdy nie ma. Wzeszłym roku moja siostra urodziła chłopaczka Mateuszka, a przez całą ciążę gin a chodzę teraz do tego samego co ona mówił, że rośnie ładna baba.
I jak mi wczoraj powiedział, że widzi armatkę, to się zdziwiłam, że tak wcześnie bo siostrze mówił, że płeć to tak po 20tc. No ale całkiem niedawno wymienił sprzęt i ma więcej możliwości.
Zresztą widziałam. Ja na ekraniku dla pacjentki widziałam jedno ujęcie, a on miał ze cztery i tamtymi operował. Wszystko zmierzył, obejrzał. No i ocenił, że na 70% widzi "to coś" męskiego.
A ja nawet mu wierzę bo jak mówiłam wcześniej, jakoś od początku czuję, że to chłopak.
Gin mówi, że większość przeczuć kobiet się sprawdza....
No ale na 100% zobaczymy kto to jak się urodzi:-)
Zdjęcia mam, tylko na papierze.
skaner nadal popsuty, cyfrówki nadal nie ma, bo musieliśmy kupić lodówkę.
Siostra obiecała, że jak ją odwiedzę to mi poskanuje i zrobi zdjęcie mojego brzuszka, to się pochwalę, bo teraz to już widać, że coś mi rośnie, taka piłeczka się zrobiła i to twarda, a nie sadełko jak wcześniej.
Hej !!!!!!!!!!
Jakiś taki humorek mam zły :-( a raczej płaczliwy :-( pokłóciłam się z moim P. i mi smutno :-( Ostatnio często mamy spięcia, a ja mam już ich dosyć
I w sumie to takie bez jakiegoś większego powodu. Eh.... No nie wiem co to będzie
Mam nadzieję, że przetrwamy te trudne dni
A co tam u reszty Kwietnióweczek ??
Pozdrawiam
oj ja mam strasznie rozchwiane emocje. Wczoraj na zmianę płakałam i się cieszyłam. Bosz jak świrnięta. Cieszyłam się, chłopak i płakała, że nie dziewczynka, że nie Matylda.
Dzisiaj zaczynam płakać, wyzywać i w ogóle na W. psioczę bo jedzie w poniedziałek na delegację. I wiem, że on to robi dla nas, że musi, że będzie więcej kasy. Ale taka złość, smutek, żal mnie dopada, że mam ochotę wstać powiedzieć pier.... i wyjść z domu.
Czasem i na psię nakrzyczę a potem ją przepraszam
Mam potworne problemy z cerą :-(Ja wiem, że to przez podwójną burzę hormonów, ale żeby aż tak... :-( Czuję się brzydka i pryszczata, już nie mogę na siebie patrzeć...:-( A mówią, że w ciąży się pięknieje, no... ;-) Guzik prawda! :-)
No i nadal nie przytyłam w ogóle... czyli co? Czyli ten wystający brzuchol nic nie waży? I ten biust, który odstaje ponętnie też jest lekki jak piórko? A te dwa ośmiocentymetrowe ludziki też ? ;-) No, nie podoba mi się to... Nigdy nie przypuszczałam, ze powiem te słowa, ale JA CHCĘ PRZYTYĆ! :-):-):-)
No to miłego weekendu wszystkim, też zabieram się za śniadanko :-)
cera chm jak tu powiedzieć, żeby nie przeklinać

normalnie ciągle mi coś wyskakuje, a od kilku dni na poliku mam takiego pryszcza

nie miałam takich jako nastolatka

co do kg, może chcesz trochę ode mnie;-) no tak siedzę w domu i wyżeram, pocieszające jest to, że większość jedzonka, które pochłaniam jest zdrowa i jest na liście produktów zalecanych dla kobiet w ciąży. I jak na razie chyba małemu nic nie brakuje
Masiek bardzo sie ciesze jak widze Twój suwaczek !! I to malusi Bruno..wspaniale
:-) a ja jak patrzę na suwaczek, to trochę mi skóra cierpnie jak pomyślę ile jeszcze będę musiała siedzieć w domu. Choć chyba łatwiej mi gdy co raz więcej wiem o tej itacoie, dla której muszę się tak poświęcić.