Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moja marna też tak potrafi, ja mówię wtedy, że paraliż ją bierze, szczególnie jak ją ubieram przed wyjściem na spacer..sztywna normalnie i koniec...muszę poczekać aż jej przejdzie, bo na siłe nic nie da...te nasze pociechy nerwowe są...pokazują co potrafią, pomyśleć, że będzie coraz gorzej...
U nas dzisiejsza nocka ok wstałam ale 3 razy więc git....ślini mój się tak,że zalewa wsio bo to już mu kapie na maksa aż tak nie miał...no bokser pies się przy nimchowa
ANEKHA ja słoiki ale zje to choć wczoraj dalam mu ziemiaka z zupy swojej zjadł aż 1/4 sukces a jak zobaczył że jem kapuśniak dałam mu liznąć i się darł,że chce no ale tego mu nie dam bo nie czas na takie rzeczy dla niego....otwiera buzię do wszystkiego ale on to liże a nie je a najbardziej lubi cytrynei zdrówka dla twojego:-)
P.AGA no ja wieczorem jestem przejechana przez walec bo mój ancymon to najlepiej jak jestem 2cm od niego już nie wspomnę,że jak przeciąg po domu
RYBUSIA MONIKA mój się prostuje jak chce wsadzić do łóżeczka oj sztywny na maksa nie zegniesz za cholere ale ja myślę,że przeczekac nie ustępować bo będzie coraz gorzejw końcu są świadomi już i chcą pokazać swoje wielkie JA....i mój też uwielboa siedzi u mnie na kolanach i nagle ryp sie do tyłu odchyla momentalnie i mu się to podoba nawet w zabawie też tak robi i się cieszy
mały właśnie zjadł śniadanko wiec zaraz na jakieś zakpuy trza uderzyć i pospacerować bo ciepło jest:-)
U nas nocka super, tylko raz wstałam i na dodatek mała spała dzisiaj do 10.00 a ja razem z nią, ale się wyspałam:-) już nakarmiona, więc zaraz biorę się za porządki jak zawsze od rana, ale dzisiaj konkretniejsze, bo nieporządek się zrobił...
WYBIERACIE SIĘ DZISIAJ DO BABUNI Z POCIECHAMI? MY CHYBA NIE, ALE ZARAZ ZADZWONIMY Z ŻYCZENIAMI...MIŁEGO DZIONKA DZIEWCZĘTA
widzę że u każdej ten sam temat - foszki naszych maluchów :-)
nie ma co się dziwić to właśnie ten czas
dziecko próbuje sobie wywalczyć swoją własną pozycję
i teraz trzeba uważać żeby nie pozwalać im na wszystko
bo bardzo łatwo to wykorzystają i potem nie będzie łatwego odwrotu
mój mały też już sprawdza na ile może sobie pozwolić
wielokrotnie sprawdza moją cierpliwość
jeśli chodzi o zęby to moje zdanie jest takie że to ma wszystko podłoże genetyczne
dziedziczymy je i tyle
jeśli mają się psuć to będą
i nie pomoże żadna super higiena i dieta
ja mam takie spieprzone zęby po moich rodzicach
i od najmłodszych lat dbałam o nie
i nic z tego
co naprawie jakiegoś to inny się psuje albo nawet ten sam
i już widzę od najmłodszych lat to samo u Kapiego
też bidulek dba o zębole
a od czasu jak skończył 2 latka biegamy po stomatologach
musiał mieś wiecznie rozwiercane zęby i do tego miał już kanałówki
wyrywane także :-(
więc moje zdanie jest takie że zęby dostajemy w spadku
i nie mamy na nie większego wpływu :-tak:
no dziś trzeba objazd po babciach zrobić
jutro dziadki hehe
młody jak to ostatnio nie daje mi tu posiedzieć bo wyje na potęgę
muszę iść i się z nim bawić
Hej
Moja niunia też sprawdza cierpliwość mamusi ostatnio ją odganiałam 10 razy od śmieci a ona z takim uśmieszkiem i tak do nih szła sztywna tez sie czasem robi i tez nie lubi jak sie ją wsadza do łóżeczka, tak jakby to byla jakaś kara a przecież niektóre dzieci ładnie sie bawią w łóżeczku, moja lubi przestrzeń a raczej widok z góry na rączkach
Ogólnie siedzimy w domku, wszyscy chorzy ale mąż pracuje, miałyśmy gorączke, Natka jeszcze dostaje antybiotyk a ja z racji ciąży nic za bardzo nie moge wziąć
Hehe a mi sie przypomniala sytuacja w której natalka jest bardzo poważna a zarazem śmieszna, jak znajdzie jakąć malutką plamke albo okruszeczek to pół godziny sie nad nim pastwi przygląda sie, zdrapuje, chce wziąć w paluszek hihi fajny słodki widok
WIECIE, ŻE DO DZISIAJ SĄDZIŁAM, ŻE DOŁĄCZE DO GRUPY "ZARAŻONE": ALE MIAŁAM STRESA, AŻ TU DZISIAJ RANO, MIŁA WYCZEKIWANA NIESPODZIANKA, KAMIEŃ SPADŁ MI Z SERCA...NIE ZROZUMCIE MNIE ŻLE, GRATULUJE WSZYTSKIM MAMUŚKOM, KTÓRE SPODZIEWAJA SIĘ KOLEJNEGO DZIDZIUISA, ALE JA NIE WIDZĘ SIĘ W TAKIEJ ROLI ZNOWU...MYŚLĘ, ŻE JEDNO BOBO MI WYSTARCZY, NA DŁUGI CZASJESTEM ZA NERWOWA
moja córa znowu dzisiaj jadła pulpeciki indycze z ziemniaczkami, ale jej smakują, wcina aż uszy jej się trzesą;-) a co wy serwujecie dzisiaj maleństwom?
Moncia - a co dodajesz do mieska? w sensie czy dajesz jajko, bułke tartą, jakies przyprawy? i z czego robisz ten sos pomidorowy? z sosami to ja ciemna bo zawsze w proszku kupuje
nie dodałam jajka, bo akurat nie miałam, ale dałam trochę soli, pieprzu, 2 łyżeczki kaszy manny i formowałam pulpeciki obtaczając je w mące...a jeśli chodzi o sos, to pod koniec gotowania pulpecików, dodałam dwie łyżeczki koncentratu pomidorowego i zagęściłam to mąką...pychota:-)
u nas dzisiaj nocka nie zabardzo okazuje sie ze mój synek potrzebuje w nocy butli a już było tak ładnie nie jadł ani nie pił no ale może ze względu że u nas jest suche powietrze to może zasycha mu w gardełku dziś dam mu pić i zobaczymy bo jak dałam mu mlesio to zaraz zasnął a z piciem nie próbowałam jeszcze ...
czytałam że piszecie o jedzonku ja daje nadzienie z gołąbków mały je uwielbia a tak to zukkę jarzynową mięsko z zupek dostaje i narazie to wszystko a no jeszcze pulpeciki też daje ale takie zwykłe jak my jemy ale traktuje te posiłki jak przekąski mały nie dostaje je jeko obiad bo tak to słoiki je
a tak to oki mały jakos ostatnio więcej uwagi potrzebuje dlatego rzadziej zaglądam a ze względu że ja bardzo często jestem znim sama w domku to nie zaglągam regularnie ...
a któraś z was pytała mnie jak ja wytrzymuje że często mój gadek wyjeżdza wiec musze napisać że jestem przyzwyczajona bo nasz związek od początku był na odległość ja z centrum polski on z pomorza i tak dojerzdzaliśmy do siebie no ale juz jesteśmy razem od 7 lat a mieszkamy od 4...
Dzień Dobry
ale tu ostatnio pustki, śpią mamuśki jeszcze? Amelcia znowu obudziła się przed 10.00 po nocy, odrabia zaległości chyba, po tym jak budziła się kiedyś kilka razy w nocy...teraz budzi się tylko raz, zobaczymy jak długo....idę zaraz szykować kaszkę, bo już się dopomina...może przejdziemy się na spacer, jak tylko przestanie pada, męczy ta pogoda ostatnio nie można nigdzie wyjść...miłego dnia, pozdrawiam