reklama

Kwietnióweczki 2008

RYBUSIA

Moja marna też tak potrafi, ja mówię wtedy, że paraliż ją bierze, szczególnie jak ją ubieram przed wyjściem na spacer..sztywna normalnie i koniec...muszę poczekać aż jej przejdzie, bo na siłe nic nie da...te nasze pociechy nerwowe są...pokazują co potrafią, pomyśleć, że będzie coraz gorzej...

Dobrej nocki:):-)
 
reklama
Dzień dobry!!!!

U nas dzisiejsza nocka ok wstałam ale 3 razy więc git....ślini mój się tak,że zalewa wsio bo to już mu kapie na maksa:eek: aż tak nie miał...no bokser pies się przy nimchowa:eek::-D

ANEKHA ja słoiki ale zje to choć wczoraj dalam mu ziemiaka z zupy swojej zjadł aż 1/4 :-D sukces a jak zobaczył że jem kapuśniak dałam mu liznąć i się darł,że chce:confused2: no ale tego mu nie dam bo nie czas na takie rzeczy dla niego....otwiera buzię do wszystkiego ale on to liże a nie je a najbardziej lubi cytryne:confused2:i zdrówka dla twojego:-)

P.AGA no ja wieczorem jestem przejechana przez walec bo mój ancymon to najlepiej jak jestem 2cm od niego już nie wspomnę,że jak przeciąg po domu:sorry:

RYBUSIA MONIKA mój się prostuje jak chce wsadzić do łóżeczka oj sztywny na maksa :-D:laugh2: nie zegniesz za cholere ale ja myślę,że przeczekac nie ustępować bo będzie coraz gorzej:happy:w końcu są świadomi już i chcą pokazać swoje wielkie JA....i mój też uwielboa siedzi u mnie na kolanach i nagle ryp sie do tyłu odchyla momentalnie i mu się to podoba nawet w zabawie też tak robi i się cieszy


mały właśnie zjadł śniadanko wiec zaraz na jakieś zakpuy trza uderzyć i pospacerować bo ciepło jest:tak::-)
 
Dzień doberek:)

U nas nocka super, tylko raz wstałam i na dodatek mała spała dzisiaj do 10.00 a ja razem z nią, ale się wyspałam:):-) już nakarmiona, więc zaraz biorę się za porządki jak zawsze od rana, ale dzisiaj konkretniejsze, bo nieporządek się zrobił...
WYBIERACIE SIĘ DZISIAJ DO BABUNI Z POCIECHAMI? MY CHYBA NIE, ALE ZARAZ ZADZWONIMY Z ŻYCZENIAMI...MIŁEGO DZIONKA DZIEWCZĘTA:):-D
 
cześć laseczki

widzę że u każdej ten sam temat - foszki naszych maluchów :-)
nie ma co się dziwić to właśnie ten czas
dziecko próbuje sobie wywalczyć swoją własną pozycję
i teraz trzeba uważać żeby nie pozwalać im na wszystko
bo bardzo łatwo to wykorzystają i potem nie będzie łatwego odwrotu:-D
mój mały też już sprawdza na ile może sobie pozwolić :tak:
wielokrotnie sprawdza moją cierpliwość :tak:

jeśli chodzi o zęby to moje zdanie jest takie że to ma wszystko podłoże genetyczne
dziedziczymy je i tyle
jeśli mają się psuć to będą
i nie pomoże żadna super higiena i dieta :no:
ja mam takie spieprzone zęby po moich rodzicach
i od najmłodszych lat dbałam o nie
i nic z tego:wściekła/y:
co naprawie jakiegoś to inny się psuje albo nawet ten sam
i już widzę od najmłodszych lat to samo u Kapiego
też bidulek dba o zębole
a od czasu jak skończył 2 latka biegamy po stomatologach
musiał mieś wiecznie rozwiercane zęby i do tego miał już kanałówki
wyrywane także :-(
więc moje zdanie jest takie że zęby dostajemy w spadku
i nie mamy na nie większego wpływu :-(:tak:

no dziś trzeba objazd po babciach zrobić :tak:
jutro dziadki hehe :tak:

młody jak to ostatnio nie daje mi tu posiedzieć bo wyje na potęgę
muszę iść i się z nim bawić

buziam wszystkie mamy i dzieciaczki:-)

miłego dnia:-)
 
Hej
Moja niunia też sprawdza cierpliwość mamusi :tak: ostatnio ją odganiałam 10 razy od śmieci a ona z takim uśmieszkiem i tak do nih szła :sorry: sztywna tez sie czasem robi i tez nie lubi jak sie ją wsadza do łóżeczka, tak jakby to byla jakaś kara a przecież niektóre dzieci ładnie sie bawią w łóżeczku, moja lubi przestrzeń a raczej widok z góry na rączkach :eek:
Ogólnie siedzimy w domku, wszyscy chorzy ale mąż pracuje, miałyśmy gorączke, Natka jeszcze dostaje antybiotyk a ja z racji ciąży nic za bardzo nie moge wziąć :baffled:
Hehe a mi sie przypomniala sytuacja w której natalka jest bardzo poważna a zarazem śmieszna, jak znajdzie jakąć malutką plamke albo okruszeczek to pół godziny sie nad nim pastwi :-D przygląda sie, zdrapuje, chce wziąć w paluszek hihi fajny słodki widok :tak:
 
WIECIE, ŻE DO DZISIAJ SĄDZIŁAM, ŻE DOŁĄCZE DO GRUPY "ZARAŻONE"::no: ALE MIAŁAM STRESA, AŻ TU DZISIAJ RANO, MIŁA WYCZEKIWANA NIESPODZIANKA, KAMIEŃ SPADŁ MI Z SERCA...NIE ZROZUMCIE MNIE ŻLE, GRATULUJE WSZYTSKIM MAMUŚKOM, KTÓRE SPODZIEWAJA SIĘ KOLEJNEGO DZIDZIUISA, ALE JA NIE WIDZĘ SIĘ W TAKIEJ ROLI ZNOWU...MYŚLĘ, ŻE JEDNO BOBO MI WYSTARCZY, NA DŁUGI CZAS:)JESTEM ZA NERWOWA:crazy:

moja córa znowu dzisiaj jadła pulpeciki indycze z ziemniaczkami, ale jej smakują, wcina aż uszy jej się trzesą;);-) a co wy serwujecie dzisiaj maleństwom?:)
 
Iwonka

nie dodałam jajka, bo akurat nie miałam, ale dałam trochę soli, pieprzu, 2 łyżeczki kaszy manny i formowałam pulpeciki obtaczając je w mące...a jeśli chodzi o sos, to pod koniec gotowania pulpecików, dodałam dwie łyżeczki koncentratu pomidorowego i zagęściłam to mąką...pychota:):-)
 
czesc kochane

u nas dzisiaj nocka nie zabardzo okazuje sie ze mój synek potrzebuje w nocy butli a już było tak ładnie nie jadł ani nie pił no ale może ze względu że u nas jest suche powietrze to może zasycha mu w gardełku dziś dam mu pić i zobaczymy bo jak dałam mu mlesio to zaraz zasnął a z piciem nie próbowałam jeszcze ...

czytałam że piszecie o jedzonku ja daje nadzienie z gołąbków mały je uwielbia a tak to zukkę jarzynową mięsko z zupek dostaje i narazie to wszystko a no jeszcze pulpeciki też daje ale takie zwykłe jak my jemy ale traktuje te posiłki jak przekąski mały nie dostaje je jeko obiad bo tak to słoiki je

a tak to oki mały jakos ostatnio więcej uwagi potrzebuje dlatego rzadziej zaglądam a ze względu że ja bardzo często jestem znim sama w domku to nie zaglągam regularnie ...

a któraś z was pytała mnie jak ja wytrzymuje że często mój gadek wyjeżdza wiec musze napisać że jestem przyzwyczajona bo nasz związek od początku był na odległość ja z centrum polski on z pomorza i tak dojerzdzaliśmy do siebie no ale juz jesteśmy razem od 7 lat a mieszkamy od 4...




empty.gif
k.gif
u.gif
b.gif
i.gif
c.gif
z.gif
e.gif
k.gif
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień Dobry:)
ale tu ostatnio pustki, śpią mamuśki jeszcze?:no: Amelcia znowu obudziła się przed 10.00 po nocy, odrabia zaległości chyba, po tym jak budziła się kiedyś kilka razy w nocy...teraz budzi się tylko raz, zobaczymy jak długo....idę zaraz szykować kaszkę, bo już się dopomina...może przejdziemy się na spacer, jak tylko przestanie pada, męczy ta pogoda ostatnio:( nie można nigdzie wyjść...miłego dnia, pozdrawiam:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry