Cześć mamunie!
Agnieszka extra, że wszystko wróciło do normy po łóżeczkowej przeprowadzce. Każda zmiana chyba musi być brana pod uwagę gdy dziecię marudzi. U nas np zawsze wisiał baldachim nad łóżeczkiem, zmieniłam pościel, do której takowego dodatku nie mam i też chyba dopiero za 4 nocką załapałam czemu Adaś był taki niespokojny. Tak był przyzwyczajony do baldachimu, że musiałam mu dla odmiany przewieszać nad głową tetrę, by usnął.
elvie zdjęcie tych schodów musisz nam pokazać, bo domniemam, że będą wyjątkowe ;-)
Wy walczycie z remontami, a ja zazdroszczę. U nas nic nie robione od 5lat, poza pomalowaniem pokoju przed narodzinami. Chętnie bym się w czymś takim"pobabrała"
Ella ależ z Julci niejadek.. i nic lepiej? Dobrze, że przybiera
Ja już od tygodnia nie pracuję i nie wiem czemu mam wrażenie, że dopiero dwa dni siedzę w domu. Matko ile ja roboty w domu znalazłam! + oczywiście jeszcze jakieś graficzne zlecenia od męża. Wstaję o 8, a o 1:00 dopiero padam jak po jakimś maratonie. Tak dni mi szybko lecą, że jakaś masakra! a ciągle mam wrażenie, że nie zdążyłam jeszcze ze wszystkim się uporać. I wbrew pozorom mam jakoś mniej czasu dla siebie.hmmm.. może zbyt pochopnie podjełam decyzję o rezygnacji z dotychczasowej pracy
AAdasiowi wybiły jedyneczki górne. jedno szczęście, bo myślałam, że wampirek nam zostanie na parę miesięcy. Choć i tak jedyneczki muszą sporo nadgonić. Spróbuję jutro wilkołaczkowi fotę tycch zęboli zrobić, bo wygląda prześmiesznie
