e.salamandra
Mama pełną parą
Marta rozleniwiłaś mnie postem... sama bym chętnie wypiła schłodzone piwko i zatopiła się w ciszy. Piwa mam teraz pod nosem w pip, ale brak ciszy i mozliwosci wypicia 
Aniam wypoczywaj i słoneczka dużo życzę!
Beti super, że odpieluchowywanie zakończone sukcesem :-)
Aniez jaki torcik serwujesz? Ja na samo słowo tort się ślinię :-) dziś wchłonęłabym bezowy z bitą śmietanką :-)
Elvie suwaczek cudowny. Aż trudno uwierzyć, że to już.... Trzymam kciuki, żeby to było dziś, szybko i bezboleśnie :-)
My wczoraj otworzyliśmy bar. Wasze kciuki pomogły. Wydaliśmy ok 500 obiadów. Od 12 do 15 kolejka ciągnęła się od lady do drzwi non stop. Szał spowodowany był przede wszystkim ceną, bo zamiast wydawać 1000 zł na reklamę, zrobiliśmy na otwarcie obiad dwudaniowy za 2 zł. Mozna powiedzieć, że albo dołożyliśmy, albo zainwestowaliśmy w taką reklamę. Napewno skuteczną, bo dzisiejszy dzień rownie dobrze się zapowiada. Oby jak najszybciej przynosiło zyski, bo długów mam po pachy.
Ponadto ładny, słoneczny weekend. Rany jak ja jestem wytęskniona takiej pogody!
Brzuch już też leży mi na kolanach i pozycja siedząca jest bardzo nie wygodna. Mimo wszystko pierwszeństwo ma Elvie :-)
pozdrawiam!

Aniam wypoczywaj i słoneczka dużo życzę!
Beti super, że odpieluchowywanie zakończone sukcesem :-)
Aniez jaki torcik serwujesz? Ja na samo słowo tort się ślinię :-) dziś wchłonęłabym bezowy z bitą śmietanką :-)
Elvie suwaczek cudowny. Aż trudno uwierzyć, że to już.... Trzymam kciuki, żeby to było dziś, szybko i bezboleśnie :-)
My wczoraj otworzyliśmy bar. Wasze kciuki pomogły. Wydaliśmy ok 500 obiadów. Od 12 do 15 kolejka ciągnęła się od lady do drzwi non stop. Szał spowodowany był przede wszystkim ceną, bo zamiast wydawać 1000 zł na reklamę, zrobiliśmy na otwarcie obiad dwudaniowy za 2 zł. Mozna powiedzieć, że albo dołożyliśmy, albo zainwestowaliśmy w taką reklamę. Napewno skuteczną, bo dzisiejszy dzień rownie dobrze się zapowiada. Oby jak najszybciej przynosiło zyski, bo długów mam po pachy.
Ponadto ładny, słoneczny weekend. Rany jak ja jestem wytęskniona takiej pogody!
Brzuch już też leży mi na kolanach i pozycja siedząca jest bardzo nie wygodna. Mimo wszystko pierwszeństwo ma Elvie :-)
pozdrawiam!
zatargała tam sobie lalę, kocyk, poduszkę i chyba planuje tam spać
Dobrze, że już cień mamy, bo upał był nie do wytrzymania, więc w domu siedzieliśmy. Teraz małe spanko po obiadku i wyruszymy na jakiś spacer;-)
Jakieś szaleństwo, bo nawet rodząc Lenkę się tak nie spociłam jak dzisiaj z tego leżenia. Myślałam, że na jakiś spacer się wybierzemy, ale M. chory, a Lenka śpi, więc zamówiłam jedzonko z naszej ulubionej chińskiej knajpy i czekam na wyżerkę. Skoczę tylko do sklepu pod domem po coś zimnego do picia, bo wszystkie zapasy dzisiaj wypiliśmy.