reklama

Kwietniówki 2010!!!

Agnieszka szacun że myjesz auto :-D:-D u mnie jest taka myjnia , pucowanie całości ze środkiem kosztuje 45 zeta , więc sama tego nie robię :no: J auto w pracy pucują na błysk przynajmniej dwa razy w tygodniu . Lakier kiedyś chłopaki zedrą :-D:-D


Kittek - ja do kościoła nie chodzę , ale jak już się w nim znalazłam , to dzieciarnia najpierw wyłudziła cukierki od pani w chóru , a potem jeżdzili tyłkiem po konfesjonale :-D:-D zjeżdżalnie sobie zrobili . Mamy znajomego księdza , więc czasem z wizytą wpadamy :-D:-D


Aniez widzę się wspinała :tak:


Soczek zrobiony , troszkę rzeczy przed zimą ogarnęliśmy . Huśtawkę ogrodową trzeba było schować , grila itp pierdołki które już się niestety nie przydadzą :-(:-(
I tak sobie dzionek zleciał . Dzieciaki sobie jescze farby wymyśliły pod wieczór . O dziwo nie urąbały połowy pokoju :-D
A tak ogólnie to farby są u nas na dwa razy zwykle , bo takie ilości są przenoszone na kartki .
 
reklama
hej,
Hania dziś miała straszną kolkę, aż suszarka poszła w ruch:( teraz już śpi, ale boję się nocy...
Aniam u mnie też farby na raz, M. idzie na ilość a nie na jakość:) chyba, że przy nim stoję i pilnuję.
Ja też do kościoła nie chodzę, byliśmy z M. kilka razy, ale kościół chciał roznieść. Jak już mamy ochotę, to stoimy pod kościołem.
kittek zdrówka.
basia, to cię mężulek urządził, ale nie krzycz na niego za wiele, dziś dzień chłopaka;) I na pocieszenie, jak ci tak mały dokazuje, to pomyśl sobie, że ja mam jeszcze gorzej bo razy dwa, zapewne ci ulży:)
zielona masz kobieto łatwość pisania, naprawdę dobrze czyta się to co napiszesz. Może faktycznie to wykorzystaj, i pisz, pasuje mi do ciebie wolny zawód.
aga widać, że ze śląska jesteś, wszystko posprzątane, ugotowane, autko wymyte. Mąż pewnie się cieszy, że ma taką zaradną żonę!
marta szczypta egoizmu nikomu nie zaszkodziła, jest wręcz wskazana. Mąż powinien cię może trochę odciążyć kobieto, bo padniesz. Trzymaj się tam.
ok, uciekam spać, bo nie wiem co mnie w nocy czeka
 
Witam po weekendzie, szkoda że tak szybko zleciał
Byliśmy u fizjoterapeutki i poprawy jeszcze nie ma. Wada jest widoczna, koślawi nadal stopę do środka. Do każdego obuwia kazała wkleić specjalne wkładki. Mamy uzbroić się w cierpliwość, gdyż jest to długotrwały proces leczenia. Do kontroli będziemy jeździć co 2 miesiące. Kupiliśmy nowe buciki ortopedyczne z Postepu, bo tamte już za małe. Niestety z zimowym obuwiem problem, bo już nie produkują. W jednym sklepie znaleźliśmy tylko jakieś resztki magazynowe, ale niestety mały rozmiar. Jeśli nie znajdziemy butów typowo profilaktycznych to kupimy jakieś dobre buty ze znakiem zdrowej stopy + wkładka. Na wizycie Alicja była grzeczna, słuchała co pani dr mówi, wykonywała jej polecenia.
Potem korzystając z okazji pobytu w cz-wa, mąż pojechał tramwajem z Alicją, a ja samochodem do mamy. Wycieczka oczywiście podobała się Alicji.
Jutro czeka nas wielki dzień, Alicja zaczyna przedszkole, śmiejemy się, że jak studentka w październiku zaczyna, wszystko już czeka przygotowane, pozostało nastawić budzik, aby nie zaspać. Trochę się boję jutra. Mam nadzieję, że nie będzie płakać jak ją zostawię. Ale idzie tylko na 4 godziny, więc mam nadzieję, że da radę. W razie co będę pod telefonem i w 5 minut jestem na miejscu.
Elvie przeprowadzka z przygodami, ale najważniejsze, że macie ciepełko i ciepłą wodę. Na resztę można poczekać. Czekam na pierwsze wspólne zdjęcie z Waszego domku.
Gosia to teraz na pewno kolki się skończą, skoro specyfik jest.
Marta życzę dużo sił i energii, odpoczywaj jak najczęściej.
Zielona nie mogę doczekać się, aby mieć Twoją książkę na półce, tak lekko i przyjemnie czyta się to co piszesz. Rozbudzasz wyobraźnię. Kobieto zmobilizuj się i zacznij pisać, bo jesteś do tego stworzona.
Kittek zdrówka, Gosiek dla Ami też
 
Kiedys dalam wam przyklad Kostkowego zdania: dziadzia bra ma. Oznacza to : dziadek zabral majtki :tak:
Wczoraj wieczorem, jak mloda spala, matka weszla do nas i cos tam mi powiedziala. Rano mloda wstaje i mowi: dziadzia babom autem brum gzi. Mloda powiedziala mi, ze dziadek z babcia autem pojechali na grzyby. W szoku jestem, bo mala spala jak mi matka mowila, ze na grzyby sie wybieraja.
 
witam

już w pracy kawa się parzy i sterta dokumentów na biurku gotowa do pracy.

Gosia ostatecznie nie na krzyczałam na męża ale usłyszł odemnie co nieco co myślę o zostawianiu mnie na cały dzień samej z dzieckiem i jeszcze miał czelność po powrocie powiedzieć że co ś jest nie zrobione czepił się o jakąś błachostkę. Nie wystarczyło mu że pilnowałam małego wyprasowałam stertę ubrań i ugotowałąm obiad na następny dzień.:wściekła/y:
 
Bry bo dobry to on nie jest... mokro, chłodno... błe...
trzeba włączyć dobry humor i do przodu.

Basia wiesz co?? Zostaw twojego małża na jeden dzień z dzieckiem i każ mu ugotowac obiad dla nich, posprzatać itd. a ty nie zabieraj ze soba telefonu... a jak wrócisz a coś nie będzie zrobione to zwróć mu uwage na to tak jak on tobie... to działa piorunująco :tak:
Mój tak mi kiedyś marudził z zakupami że lodówka praktycznie pusta a kasy wydałam dużo...następnym razem on jechał na zakupy...wydał jeszcze więcej :-p a lodówka wyglądała tak samo ;-) od tego czasu nie marudzi :-p

Dzieciarnia dała mi pospać więc mimo brzydkiej pogody funkcjonuję. Coś chciałam jeszcze napisac ale mi umknęło...ide do M. się bawić
 
cześć dziewczyny
Jak ja nie lubię poniedziałków. Chociaż dzisiaj pies dał mi si ę wyspać i uwaga rano było czystko. Dopiero jak zeszłam na dół, to zaczęła z ardości popuszczać. Na spacer nie chaiał iść, musiałam ja za bramę wynosić, gdzie oczywiście zrobiła co miała zrobić i w tył zwrot do domu:szok:. Jakiś specyficzny egzemplarz mi się trafił. Oczywiście rano została przyłapana jak schodziła z kanapy:eek:
Weekend miło spędziliśmy, bo w sobotę na pieczonkach byliśmy, Igor pół dnia z ciotką B marchewkę i buraki wyrywał, wrócił strasznie brudny, ale jaki szczęśliwy:-) Niedziela leniwa, to lubię...
Dzisiaj idę sobię do kosmetyczki. Taka mała przyjemnośc na poczatek bardzo napiętego tygodnia.
Gosiek mam pytanie - a Ami te plamy znikają? Bo Alicji pojawiają się nowe, ale stare ma w tych smaych miejscahc, tylko się bardzuiej uwidaczniają, jak jest opalona.
Anna Olka miała dokładnie takie same plamy . Jak byłam w bułgari bardzo się nasiliło , jedna babka twierdziła że to skaza , a inna że AZS :-D Obydwie panie pediatry na urlopie :-D
smarowałam tą maścią cholesterolową , Olkę smarowałam emolium i w końcu z tego wyrosła :tak: także spróbuj sobie tą maść ( na receptę jest i kosztuje 5 zeta )


Elvie no to macie jazdę bez trzymanki ale już nie długo .


w weekend zbieramy winogrona i robimy soki . już widze ten sajgon w domu:no:
Aniam a jak się ta maść nazywa? Mogłabyś fotkę zrobić. Ja już tyloma różnymi rzeczami ją smarowałam, że :szok:

I ja mam na dzis plan:) Ola do Babci idzie a ja zamierzam sie wyspać:) martini i sprite juz czekaja az mloda pojdzie do dziadkow:) musze ten turnus troche odespac, do tego juz mi kilka razy krew z nosa leciala i serducho sie znow odezwalo... juz ledwo na oczy patrze, ale musze poczekać az mama prace skonczy... wiem ze to egoistyczne z mojej strony ale dawno sie nie czulam taka przemeczona...

Marta no co Ty opowiadasz. Przecież też musisz mieć troszkę czasu dla siebie, musisz odpocząć, nic w tym egoistycznego nie ma. Wyśpij się i zrelaksuj.
Trzymam kciuki za Wasze badania w CZD.

Lawenda kojarzy mi sie z Essex. Pracowalam tam od wczesnego ranka, do poznych godzin wieczornych. Zdarzalo mi sie pojsc do pubu w uniformie prosto z pracy, bo czasem konczylam o 22ej, a puby do 23 otwarte... Fantastyczne rzeczy i cudowni ludzie przydarzyli mi sie tam.
Ale do rzeczy. Kazdego dnia pomiedzy 18:50 a 19ta mialam chwilke wolnego, ot na papierosa. Siadalam wowczas z moim raczym rumakiem (szerszeniem szos, znaczy rowerem) w niewielkim parczku obrosnietym kepami lawnedy. Kiedy tak siedzialam i palilam, zawsze kolo mojej lawki przechodzil nieziemskiej urody mezczyzna. Niezbyt wysoki, o oliwkowej skorze i kruczoczarnych wlosach. Trwalo to cale miesiace. Pewnego dnia podszedl do mnie, niesmialo sie usmiechnal i zapytal, czy moze sie przysiasc. Na imie mial Jose Javier i byl Hiszpanem. Od tego momentu kazdego dnia przysiadal sie do mnie, a jesli na siebie nie trafilismy, zostawial mi lisciki. Kiedys kolezanka powiedziala, ze miedzy nami iskrzy. Iskrzylo i to bardzo. A ze to bylo lato, piekne cieple lato, lawenda pachniala najcudowniej na swiecie...

Zielona weż Ty się proszę za pisanie, taki talent się marnuję.
Kittek kuruj się.
Maonka rehabilitacja niestety jest czasochłonna, ale na pewno da efekty. Powodzenia dla Alicji w przedszkolu, daj znać koniecznie jak było.
Kiedys dalam wam przyklad Kostkowego zdania: dziadzia bra ma. Oznacza to : dziadek zabral majtki :tak:
Wczoraj wieczorem, jak mloda spala, matka weszla do nas i cos tam mi powiedziala. Rano mloda wstaje i mowi: dziadzia babom autem brum gzi. Mloda powiedziala mi, ze dziadek z babcia autem pojechali na grzyby. W szoku jestem, bo mala spala jak mi matka mowila, ze na grzyby sie wybieraja.
skróty Kostki są super.

Jak grzybobranie się rodzicom udało? Za mną strasznie chodzi zupa grzybowa, muszę teściową naciągnąć, bo ona najlepszą robi.

Elvie jak czytam, to mam deja vu. Trzymam kciuki.
uciekam.
 
Witam
Alicja w przedszkolu, w domu dziwna cisza, do której nie jestem przyzwyczajona. Żołądek z nerwów mnie boli. Rano wstała i powiedziała, że nie chce iść do przedszkola, ale zjadła śniadanko i zaczęła się szykować. Zapomniałam z tego wszystkiego dokumentów do przedszkola, więc po drodze mówiłam jej, że mama musi wrócić po dokumenty do domu, a ona zostanie z dziećmi i z panią w przedszkolu. W środku dziewczynka przeszła po nią, złapały się za rękę, ale drugą ręką mnie trzymała. Najlepiej jakby mama też była z nią w tym przedszkolu ;-) Poszłam do auta po kubeczek, poduszeczkę i inne rzeczy, jak przyszłam to już oglądała z dziewczynkami segregator z kolorowankami. Porozmawiałam jeszcze chwilę z panią i wyszłam. Miałam stresa, ale starałam się nie pokazywać jej tego. Pani Ania ma telefon do mnie więc jak coś ma dzwonić. Na razie cisza. Więc mam nadzieję, że jest dobrze.
Po południu czeka mnie wizyta u ginia, więc zdam relacje później jak Alicja.
 
reklama
WItam się.
U mnie dziś zupka grzybowa, J mnie w weekend uszczęśliwił więc znów przerabiam słoiki. Jeszcze jabłka czekają, zaczyna mi brakować pomysłów... i nakrętek ;-)
Marta masz prawo odpocząć dobrze wiesz, że to my napędzamy nasze dzieci do działania :tak: Jak my zaliczamy doły albo padamy ze zmęczenia to dzieciakom też się udziela. Mam nadzieję że częściej będziesz miała okazję tak odespać.
Zmykam marynować grzybki.
Miłego dnia i zdrówka dla wszystkich.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry