reklama

Kwietniówki 2010!!!

Marta, dziewczyno, zadbaj o siebie. Ja Cie bardzo prosze. Olka potrzebuje silnej i ZDROWEJ mamy. Spij najlepiej jak sie da.


Agniecha, dzieki, ale Wredzka wstaje zwykle 5:30, a jak ma dzien dobroci dla matki to 6:30


Kapiel lawendowa zabrala mnie w kilka cudnych miejsc... Do tego blask swiec, winko i moja wyobraznia ;-)

Lawenda kojarzy mi sie z Essex. Pracowalam tam od wczesnego ranka, do poznych godzin wieczornych. Zdarzalo mi sie pojsc do pubu w uniformie prosto z pracy, bo czasem konczylam o 22ej, a puby do 23 otwarte... Fantastyczne rzeczy i cudowni ludzie przydarzyli mi sie tam.
Ale do rzeczy. Kazdego dnia pomiedzy 18:50 a 19ta mialam chwilke wolnego, ot na papierosa. Siadalam wowczas z moim raczym rumakiem (szerszeniem szos, znaczy rowerem) w niewielkim parczku obrosnietym kepami lawnedy. Kiedy tak siedzialam i palilam, zawsze kolo mojej lawki przechodzil nieziemskiej urody mezczyzna. Niezbyt wysoki, o oliwkowej skorze i kruczoczarnych wlosach. Trwalo to cale miesiace. Pewnego dnia podszedl do mnie, niesmialo sie usmiechnal i zapytal, czy moze sie przysiasc. Na imie mial Jose Javier i byl Hiszpanem. Od tego momentu kazdego dnia przysiadal sie do mnie, a jesli na siebie nie trafilismy, zostawial mi lisciki. Kiedys kolezanka powiedziala, ze miedzy nami iskrzy. Iskrzylo i to bardzo. A ze to bylo lato, piekne cieple lato, lawenda pachniala najcudowniej na swiecie...
 
reklama
Marta każdy musi byc trochę egoistą inaczej padlibyśby. Czysty zdrowy egoizm jeszcze nikomu nie zaszkodził :tak: a tobie przyda się częściej taka noc bez Olki a nie po turnusie tylko...

Zielona ehhh pięknie napisan... no książka się kłania jak nie wiem ;-)
Dzieci śpią...Ja już po prysznicu (bo wanny niet), teraz jem a potem dalszy ciąg przyjemności :-D
 
Zielona ciekawe co by było jakby zaiskrzyło :-D:-D

Ale pustki . My dziś bajzel w kuchni , czyli robimy sok . ale winogrona jest od metra , więc i na jutro jeszcze mamy robotę . dzieciaki chcą pić gorący prosto z gara :-D
Także na soczek zapraszam .


Marta spokojnych snów , przyda Ci się wyspać .
 
o! ostatnia i pierwsza...

Agnieszka, Twoje zyczenia maja wielka moc. Wredzka obudzila sie o 7ej :szok: Wstala po 22ej na siusiu, wskoczyla do mnie do wyrka i poszla spac. Tym oto sposobem poraz pierwszy od 3 lat przespalam 8 godzin. :szok::szok::szok:
 
Zielona :-) :-D cieszę się niezmiernie :tak: mam nadzieję że będziesz miała tak częściej :-) czego tobie i wszytkim mamusiom życze :-)

Ja też niemogę narzekać. Com sobie zaplanowała na wieczór zrobiłam tylko o winie zapomniałam :sorry: ale nic to. M. obudził się po 4 ale wzięłam go do siebie (o dziwo nie protestował) i zasnął i spał do 8 :-) J. też fajnie pospał więc moge powiedziec żem jest wypoczęta.

Dzisiaj ja serwuję obiad w tym domu. Będzie rolada, kluski i biała kapucha z czosnkiem ....mmmmmmmm już mi ślinka leci :-D a na deser kawa i ciacho :-D
 
witam sie baaardzo pociagajaca ;)

Tatus z Maja w kosciolku, ja sie kuruje pod kolderka. Od piatku tak mnie zlapalo,ze glowa mi peka od bolu zatok.

Aniam mnie tez czeka niedlugo robienie soku z winogron, u mamy wyjatkowo w tym roku winorosl obrodzila. Poki co z malinek mi mamcia prawie 30l zrobila. D

Aga, Zielona dolaczam sie do grona wyspanych. Taki kryzys ostatnio mialam bo spac po polnocy chodze, a Majka juz nie spi tak dlugo jak kiedys i czesto miedzy 6 a 7ma sie budzi. Dzis ja tatus zabral na sniadanko a ja pospalam do 9tej :)


Martus szkoda,ze blizej nie mam do ciebie bo bysmy sie kiedys na babski wieczor przy martini umowily :)))

Elvie jak tam w nowym gniazdku?

Gosiek zdrowka dla Amelki. U was pewnie jeszcze bedzie mnostwo ladnych, cieplych dni, u nas juz tylko coraz zimniej.

Annaoj pobodek nad ranem nie zazdroszcze,ale jeszcze troszke i Karen pewnie bedzie spokojniejsza, no i forme po tych spacerkach porannych to bedziesz milala :)

Gosiu super,ze Mati nauczyl sie spac w swoim lozeczku. Co do 'slabego mleka' to mit, ktory probowala mi tez sprzedac moja mama, ale jej powiedzialam,ze niech sobie gada, ja i tak wiem swoje. Dziewczyny maja racje. Mam nadzieje,ze Hania

Gosienko tule mocno i mam nadzieje,ze wszystko sie ulozy bo jak nie to niech S sie spodziewa odwiedzin Kittkow i go na sile na urlop wyciagniemy;-)

Ella cudny twoj maluszek. A jak Julcia reaguje na to,ze bedzie miala rodzenstwo?

Aga ty to normalnie gospodyni na medal jestes. Ciacho, pyszne obiadki, zadbany domek, balustrada odnowiona, auto wypucowane . Malzon to ciebie na rekach powinien nosic :)

Sonia mam nadzieje,ze Ola juz zdrowa.

Tyle zapamietalam, pozostale kwietnioweczki pozdrawiam,

zmykam Mai zupke robic, bo za chilke wroca.

Ciekawe, czy byla grzeczna. Ostatnio sie do konfesjonalu gramolila i sezamki od cioci wyzebrala i chrupala.
W koncu nazwisko zobowiazuje:-D

milej niedzieli!
 
Kitttek e tam na medal... robie bo A.nie ma w domu i nie ma mi kto niedzielnego obiadu ugotować ;-) A autko moje więc musze sobie go sama umyć :-p ale i tak A. powinien na rękach mnie nosić :-p a co! Na szczęście jest kochany i nie marudzi ;-) jak trochę poszaleję w sklepie :-p ;-)
 
reklama
cześć dziewczyny

mój małżon wybył dzisiaj rano do swoje mamusi niby tylko po przesyłkę która omyłkowo przyszła na stary adres i jeszcze nie wrócił:wściekła/y:

Jak wróci to chyba mu krzywdę zrobię nie mam czasu nawet na chwilę dla siebie bo mały marudny - teraz włączyłam bajkę wiec mam chwilkę aby się do was odezwać.
Mały dzisiaj trochę co prawda w dzień spał ale tylko wtedy mogę cokolwiek poprasować bo mały próbuje zawsze zabrać mi żelazko, więc jak nie śpi to nie ma szans. No i zaraz idę robić obiad na jutro.

To co pamiętam na szybko
gosiek zdrówka dla Ami
gosieńko czekam z niecierpliwością na fotki gwiazdeczki
zielona podziwiam z jaką łatwością i humorem potrafisz oddać każdą historią
Aniam mniami winogrona ale mi smaka narobiłaś
marta musisz też czasami odpocząć jak każdy z nas
kittek zdrówka życzę
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry