był pan z poczty a ja....
szczota w buzi bo myłam zeby, piana się lała..
wlosy ulizane w kuca bo leże-na szybko rozpięłam i wyglądałam jak psychiczna jakaś
krótkie pomarańczowe gacie ledwo zapięłam bo chodze w rozpietych
szare skarpetki
zero makijażu
"robocze" okularki na twarzy z mocną czarna oprawą..
ja pierdziele...


wzięłam sie i zrobiłam w miarę bo wstyd tak w domu leżeć


teraz siedzę zamiast leżec i dziwnie mi, wkręcam sobie, że mi się coś skroci od siedzenia ale to przecież nie możliwe, co ??? ;D zwłaszcza, że nie mam zagrożenia!
i młode się obróciło inaczej bo kopie nisko po prawej a przedtem tam plecki były..hmm
milia ale ja lubie pomacać szmaty ;D hehehe
Margo znowu masz racje z psychą ja tez spokojniejsza i brzuch też, dzisiaj stawił się 2 razy od rana mocniej tak to też twardnieje co jakiś czas ale tak średnio..przeciez nie może być miękki caly czas... ???? śniegu zazdroszczę u nas mgła, deszcz i zimno :/ chciałabym już 31 tydz!! zawsze to już bezpieczniej niż poniżej 30..
natasza aaa myślałam

ja muszę przepatrzyć co mam a w zasadzie czego nie mam..
Myla a mówiłam Ci, że masz mały ale młoda rośnie to wyluzuj :-)