O matko, produkcja na forum 200% normy

Jesteście niezniszczalne!! Już się tak przyzwyczaiłam do czytania Was, że jak mam dzień przerwy to dziwnie się czuję i martwię ;/
Olusia, ciesze się, że to tylko naczynko. Współczuje, że musisz leżeć, ale już coraz bliżej do terminu
Margo, ale masz cudowną teściową! Życzę jej dużo zdrowia! Moja też jest kochana, tylko nie umie nic oszczędzać (tak samo jak mój mąż

) wydaje wszystko na bieżąco, ale od czasu do czasu przekazuje nam jakieś dobre jedzonko
Myla, super z tym mieszkaniem! Ile metrów? Będziecie mieć luźniej? A brzuchem się nie przejmuj!, ważne że czujesz ruchy

Ja też miałam raz podobnie, aż filmik nagrałam jak mi sie cały brzuch ruszał, w szoku byłam. I wydaje mi się, że musiała sie wtedy przekręcać bo na ostatniej wizycie już była główką w dół.
A macie tak dziewczyny, że jak zmienicie bok, na którym śpicie to dziecko protestuje i zaczyna się mocno ruszać? Moja to chyba mała terrorystka - musze leżeć jak jej wygodnie, a nie mi. Więc bardzo długo zasypiam teraz ;/
Jutro jadę do babci, zjem wątróbke pierwszy raz w ciąży. Mam mega ochotę, pewnie przez to, że żelazo mam słabe.
Doli, Ty się nie stresuj - źle dla Ciebie i dzidzi!!
Natasza, ja tak miałam koło 20 i 21 że prawie nie czułam ruchów. Ty tu pisałyście, że dzieciaki szaleją a ja nic

i też się denerwowałam, wiec Cię rozumiem. Teraz moja często się rusza. Ale może u Ciebie ma teraz taki tydzień spokoju

Dobrze, ze masz detektor i możesz sprawdzić.
A no i byłam w Mothercare tylko wybrałam zły sklep. Tam gdzie byłam, w ogóle nie było działu dla matek i nie było staników

Szkoda, bo też chciałam kupić. A teraz to już mi się nie chce jeździć.
Popatrzyłam też na ciuszki dziecięce w h&m i smyku i spoko są. Ale jak już wiem jak mało mogę za podobne zapłacić w lumpeksie to nie chce mi sie ich kupować nawet przecenionych. Musiałam tylko mamę stopować, bo ona by cały sklep wykupiła najchetniej
Beyrunia nie dołuj się! Taki dzień masz akurat, jutro spojrzysz na to zupełnie inaczej. W marcu będzie cieplej, zdążycie pomalować, jeszcze jest czas! A z dzidziusiem pewnie okaże sie wszystko ok!
Lecę na obiad!! :*