reklama

Kwietniowki 2015

Dobry :)

Emily dzis noc zarwała ,o 2:30 z płaczem sie obudziła ... :( i do teraz nie spi, ale choć humorek ma w miare .. Mam nadzieje ze nie bedzie chora ...

Ja wczoraj pedicure i manicure zaliczyłam :) wiec jestem happy :)

Trzymam kciuki za wizyty dzis : Natasza i Olusia :) [emoji110][emoji173]️[emoji110][emoji173]️[emoji110][emoji173]️[emoji110][emoji173]️[emoji110][emoji173]️

Jesli kogoś zapomniałam to skorki ...

Miłego dnia :)
 
reklama
Myla, daj znać jak po wizycie, bo się martwimy po prostu...
Niestety, jesli trzeba leżeć w ciąży, to przeważnie oznacza to praktycznie leżenie "plackiem" cały dzień, wstawac można tylko do toalety i nie można stać i smażyć kotletów, ani podjeżdżać gdzies samochodem, bo to blisko... Tylko podłożyć poduszkę pod pupę/nogi i tak się leży :(
Wiem, ze łatwo mi mówić, bo nie mam dzieci, a trzeba się nimi zająć, ale trzeba to jakos zorganizować... A jak nawet na leżąco obierasz ziemniaki, to mogę się założyć, że ciagle napinasz mieśnie brzucha, to nie jest dobre :( Lepiej zastąp ziemniaki ryżem/kaszą...
I nie dołuj się, trzeba myśleć pozytywnie, my wszystkie jesteśmy z Tobą :-)

Pat, a jak u Ciebie, przeszło?

Neta, gratuluję dużego synka :-)

Natasza, kciuki za wizytę :-) wcześnie wstałaś, jak na Ciebie ;-)

Karina, oby to jednak nie była choroba &&
 
Heh Milia żeby mi kto zjadł te ziemniaki/ryż
Ja niestety muszę myśleć tez o chlopcach a choć robią w domu juz prawie wszystko to sa rzeczy których nie potrafią jeszxe. W końcu to 7 i 9 latek.
Siedzeń w poczekalni...
 
Myla, trzymam moc kciuki!
To niech Arek obiera ziemniaki poprzedniego dnia wieczorem, wiem że po cięzkim dniu zmęczony, ale chyba zdaje sobie sprawę z zargożenia, a to tylko do kwietnia, może się poświecić... A może obiady w szkole, a domu kanapki?
 
Oni jedzą obiady w szkole. Tylko jak wracaja do domu to juz SA głodni... Obiad robię dla siebie i Arka a ze jest dopiero jak a wrogi czyli nawet ok.20 to dzieci jedzą jako kolacje. Jeśli bylabym w szpitalu to A nie robilby obiadu. Dzieci MJ a oj i tak codziennie w okolicy matki domu bo tam ma swoje garaże gdzie zajezdza przed i po pracy wić by zawsze cos zjadl
 
To smutne :( jesteście rodziną i powinien dbac o Was wszystkich... O to, żebyście Ty i dzieci zjedli ciepły posiłek w domu, a nie tylko o siebie. Mógłby przywozić od matki obiady lub część i podgrzewać dla Was w domu, jeżeli zrobienie całego przekracza jego mozliwości... Albo chociażby kupować gotowce/mrożonki do podgrzania, to nie to samo, ale czasem trzeba sobie tak pomóc...
Kurczę, Myluś, ciężko tak strasznie :-( pogadaj z nim, że sytuacja jest naprawdę poważna i potrzebujesz jego wsparcia i tego, że on zadba o Twoje dzieci... W końcu wiedział o nich, wiążąc sie z Tobą i również powinien poczuwać się do odpowiedzialności, dzielicie całe życie...
Długa kolejka jeszcze czy wracasz?
 
Doliores mam pytanie czy znasz w Krakowie dobrego ginekologa? (może być prywatnie) Potrzebuje to wiedzieć
Lub któraś z Was nie zna w okolicach Tarnowa? (może być nawet Rzeszów)

Neta ja jechałam na Rożnów, skamieniałe miasteczko. Tylko najgorsze jest siedzenie :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry