Myla, oby te skurcze odpuściły. A kiedy teraz będą Ci szyjkę sprawdzać, we wtorek dopiero?
Ja tam się nie zakładam o termin porodu, z OM wychodzi na końcówkę kwietnia, niby jest zagrożenie przedwczesnym porodem, ale z drugiej strony ja mam chyba szyjkę oporną, bo jak miałam mieć łyżeczkowanie, to po podaniu tabletki po 4 godzinach nic się nie działo, a podobno już u wiekszości się poszerza, potem dostałam drugą i nic, od 7 do 22.30 tak czekałam, w końcu sie nieco rozpulchniła i wtedy mi zrobili, ale to nie było to, co miało być. Jednak jak pomyślę, że miałabym przenosić, to straszne, bo nie dam rady z takim brzuchem, spróbuję wtedy na wywołanie się umówić.