reklama

Kwietniowki 2015

Magda to nie wiem jak oni to badają. Ja 2 lata temu przy pierwszej ciąży badana byłam chyba ze 3 razy i nie kojarzę żeby w jakikolwiek sposób badanie było inwazyjne. Pytałam lekarza na ostatniej wizycie i też będę miała to badanie jakoś po 36 tygodniu. Więc nie wiem skąd im się wzięło to pękniecie błon płodowych... Może stąd że przy każdym badaniu jest ryzyko różnych powikłań. Nawet po zwykłym badaniu ginekologicznym. Przy zwykłym pobieraniu krwi można też zostać czymś zarażonym. Więc wydaje mi się że to tego typu ryzyko - minimalne.
 
reklama
U mnie 9 tyg i kilka dni. Szok!! Jak mysle o porodzie to mi slabo :( ale nie chce drugiej cesarki. Nie chce tez miec jesieni sredniowiecza miedzy nogami :( aaaaa zwariuje!!
Brzuch mam strasznie nisko. Zupelnie inaczej niz w pierwszej ciazy.
W ogole cos czuje ze nie dotrwam do terminu przy takim trybie zycia :D byle tylko w pracy mi wody nie odeszly!!

Natasza moze Cie ominie baby blues. Ja nie mialam ;)

A marzec-kwiecien to seietne miesiace na rodzenie. Moze tez dlatego nie mialam tej depresji ;) na zime dziecko juz wieksze i latwiej chociazby w kombinezon ubrac a nawet jak chore to juz nie ma takiej paniki jak przy noworodku :)

Tobasia mi zostało 8 tygodni i kilka dni i już sraczki dostaje na samą myśl, że to już tak blisko. I dokładnie tak jak Ty nie chce drugiego cc ale boję się też SN bo przy pierwszym miałam bóle parte, ale rozdarcie zatrzymało się na 4 cm i dupa. Mały się namęczył i w końcu nie mógł główka do kanału różnego trafić, położenie odgięciowe i zanik tętna... mega szybka decyzja cc i chwila moment i było po wszystkim a tak praktycznie trzy dni mnie męczyli.
Mija gin kazała mi przemyśleć jak chce rodzic i to było ok 22 tygodnia i do dziś nie wiem co wybrać. Najgorsze jest to, że ten problem z rozwarciem jest ponoć cykliczny i na jakieś 98-99 % ze i tym razem tak będzie :(:what:
 
Olusia, doczytałam, że przy cc u kobiety, u której poród sie jeszcze nie zaczął, tzn. jest zachowana ciągłość błon płodowych, nie ryzyka zarażenia maluszka, ale gdyby wody już odeszły, a matka jest nosicielką, to bakteria może przedostać sie do płynu owodniowego, a maluszek go połyka. Więc chyba lepiej zrobić. Z tym, że podobno jak kobieta nie ma zrobionego tego badania, to podobno profilaktycznie dają antybiotyk (tylko po co go brać, jak nie ma potrzeby...)

To nie jest inwazyjne badanie, wygląda tak jak cytologia. Pewnie tajak pisze MArgo, ryzyko powikłań możliwe jest po każdym badaniu, nie ma się czego bać.
 
Margo też mi się wydaje że to badanie nie jest inwazyjnej w przeciwnym razie robili by je dopiero w ciąży donoszonej a nie ok 35t...wydaje mi się że odbywa się to podobnie jak cytologia
Magda ja na Twoim miejscu chyba wybrała bym cc biorąc pod uwagę możliwość powtórki z pierwszego porodu
Ja się nastawiam na koniec marca :) pomożemy z M małemu przyjść na świat :))
Goście pojechali a ja jestem wykończona :( jak dla mnie odwiedziny ok ale na 2h i koniec :) a jeszcze jak trzeba obsługiwać gości i jeszcze ukochanych rodziców to już masakra :-/ dobrze że M się tak we wszystko angażuje i praktycznie on obsługiwał wszystko a mojej matce ciągle coś nie pasowało ale sama się nie ruszyła ...i nawet nie usłyszeliśmy słowa dziękuję .. bo przecież jesteśmy młodzi to się należy ...
Jutro wizyta już się stresuj zwłaszcza że mały drugi dzień coś mało się rusza :(
 
Natasza, nie martw się, przecież leniuszka masz :) W razie wątpliwości licz ruchy, mi też sie kiedyś wydawało, że słabo, a potem jak mała miała okres aktywności, to mnie bombardowała :D
Kciuki za wizytę :) Też mam jutro :)
A mama mogła się ruszyć... młoda jesteś, ale w zaawansowanej ciąży, a ona jest chyba sprawna, prawda?
 
Milia niby leniuszek ale w piątek dał popalić :) był bardzo aktywny i byłam trochę tym zmęczona ale szczęśliwa i myślałam że już tak będzie ale chyba się tak zmęczył że teraz dwa dni odpoczywa: )
Dzięki za Twoja wizytę też kciuki mocno trzymam !!!
 
Dziewczyny ja napisałam, że to może być inwazyjne bo się wystraszylam jak przeczytałam ten artykuł. Masakra! Nie powinni tak ludzi straszyć. A że nie miałam takiego badania to nawet nie wiedziałam, że to tak jak cytologia. Wiec juz jestem spokojna. Dzięki za wyjaśnienie, bo człowiek czyta a potem niepotrzebnie się denerwuje :banghead:
Natasza ja na cc jestem bardziej skierowana ze względu na przejścia z pierwszym porodem ;)
 
reklama
Natasza mam tak samo :)) Przestałam czytać bo człowiek tylko załamać się może a ja mam i tak wystarczającą ilość stresów na głowie.

Trzymam kciuki za Twoją jutrzejszą wizytę i Twoja Milia też :)) Ja wizytuję dopiero za 10 dni ale to będzie długa wizyta bo najpierw 30 min u gina a później godzina z położną. Już nie mogę się doczekać :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry