reklama

Kwietniowki 2015

Ja zrozumialam ze w trakcie zakładania się zobaczy a tak to w ogóle lipa bo jak nie założy to nawet nie zwroce... Ehhh mam dosyć... Serio moja psychika juz siedzi na dupie
 
reklama
Myla to już 30 tydzień więc naprawdę niedaleko do tego żeby maluszek nawet urodzony przedwcześnie miał się całkiem dobrze. Więc proszę Cię weź się w garść. Ja wiem że łatwo się mówi ale zobacz - to tylko kilka tygodni i wszystko się skończy a Ty córeczkę będziesz miała przy sobie. Warto czekać i nie ma co się załamywać. Bo w tej sytuacji i tak nie masz na nic wpływu. Gorzej by było gdybyś była w 20 tygodniu i miała przed sobą perspektywę leżenia kilku miesięcy a tak czas szybko zleci. Już mamy luty a w marcu możemy powoli się rozpakowywać :))
 
Myla nie łam się. po co mieliby ci mierzyć dziś tą szyjkę, szczególnie jeśli to inwazyjne. tylko byś się stresowała. a tak jutro przyjdzie pessar, założą go i będziesz dalej leżała tylko już w domciu. zobaczysz będzie dobrze. oby luty minął.
 
Halo, ja sie witam dzisiaj nawet wczesnie:tak:



Mylus nie placz bedzie dobrze trzymam kciuki, Margo dobrze mowi.


Margo spokojnie z tym sprzataniem. Jak mozna lubiec prasowac, ja bede miala problem bo nic prawie nie prasuje tylko ubranie mojego do pracy, a tak to jak cos potrzebuje to na szybko sobie prasuje jedna rzecz.
Wczoraj w nocy tez mialam zgage jak nie wiem i oczywiscie nie mialam mleka:no:



Marela ja też uwielbiam prać i czasem wstawiam tylko kilka rzeczy do prania, bo to juz najwyższy czas pralkę włączyć :D a nie lubię jak mi coś w koszu leży :p



Mogly byscie uwielbiac prac jak by trzeba bylo recznie a tak co to za radocha, wrzucic do pralki i wcisnac guzik. Tym co uwielbiaja prac proponuje pranie reczne, wiecej radosci i oszczednosc pradu:-D:-D Ja tak jak Mila83 czekam az bede miala pelna pralke


Ja dzisiaj jakos wczesnie wstalam bo o 9 jak moj wstawal do pracy, bylam juz w carrefour i kupilam 4 opakowania chusteczek nawilzanych johnson's baby sensitive:tak:

Wrocilam i poszlam jeszcze do marketu niedaleko mnie i przyszlam zmeczona jak nie wiem, plecy mnie bola.


Wszystkim chorowitkom zdrowia zycze:happy:
 
Ja tez lubie prac. Przez weekend nieoslam płynu i mam cała wannę prania bo jeszcze w szafie sprzatanie robiłam takze z 4-5 pralek bedzie...ja nic nie prasuje, kiedys lubiłam ale jakos mi sue odwidziało.

Ide w kime bo córcia spi..nie wiem czy sprzątać czy zadzwonić po dziewczynę..na obiad jakiegoś wynosa i taki leniwy dzien bedzue..nic mi sie nie chce i jskis dół mnie łapie :-(
 
ja tez dzisiaj leniwie
syna nie ma corka dzisiaj sama obiad zrobila pod moim okiem :)
ale tak wszystko sama :) obrala ziemniaki i ugotowala przygotowala mielone kotlety ja je tylko usmazylam i zrobila surowke z selera :)
teraz poszla pobiegac na sniegu a ja chyba pojde pospac choc wstalam przed 10 juz mnie łapie sen :/
 
Lei co za dół??

Dziewczyny już bliżej niż dalej i nie ma co dołować.
Ja mimo że trzęsę portkami ze strachu (że to już niedługo, że nie wiem czy wszystko będzie ok) to staram się odganiać złe myśli bo inaczej to idzie zwariować.

Kuklaki ja prania robić nie lubię. Nawet jak to sprowadza się do wrzucenia rzeczy do pralki. Całe szczęście tym zajmuje się M. Aż trudno sobie wyobrazić jak to ludzie kiedyś bez takich sprzętów żyli no i dawali sobie radę :eek:
 
No wlasnie Margo, kiedys wszystko recznie masakra jakas, a my nazekamy.
A jakby tak trzeba prac w rekach, ciasto ucierac w rekach, bez odkurzacza i takich tam:eek::no:
 
Dzieki dziewczyny za odpowiedzi odnosnie GBS...:tak:


Ja dzis pol nocy nie spalam... maluszki mnie kopaly po zebrach, po pecherzu i wiercily sie ze nie moglam usnac, bolalo itp... potem nad ranem obudzilam sie o 8 bo moj wychodzil do pracy i juz nie spalam...:tak:

Ja przez te wolne co mam lezec obejrzałam chyba wszystkie ulubione seriale z czasow szkolnych:tak: az milo wrocic do nich...

Myla bedzie dobrze... glowa do gory!!:tak:

Tabasia
a ty jak sie czujesz? bole przeszly? jak w szkole i w pracy?;-)

Karina zacynamy tez sam tydzien... powoli z gorki juz mamy... jeszcze pare tyg i malenstwa beda z nami... ;-)


A ja nie mam jeszcze wyznaczego terminu cc.. moze na kolejnej wizycie bede miala... ale chcialabym chociaz do polowy marca wytrzymac!! niech jak najdluzej..;-)
 
reklama
Ej dziewczyny co to za ciężkie humory ??? Wiem że pogoda sprzyja melancholi ale głowa do góry :)
Ja po wizycie a więc sytuacja wygląda tak :
Szyjka wydłużyła się do 3,3cm
Rozwarcie zwiększyło się do 0,5cm
Nadal mam leżeć brać luteinę odpoczywać nie dźwigać i nie przytulać się :)
Co do dziecia to namówiłam gina na usg 3d ale jeśli chodzi o fotki to mam niedosyt :-P
Mały waży 1490g więc jest niczego sobie :) ma pełne poliki jak chomik :) minę miał bardzo nie wyraźną cały czas był niezadowolony że ktoś mu przeszkadza w odpoczynku :) lekarz mówił że nie jest bardzo ruchliwy że zdecydowanie należy do dzieci spokojnych :) wszystko jest w porządku kończyny brzuszek główka serduszko i cała reszta
Jedyne na co kazał zwrócić uwagę po porodzie to to że te nóżki ma "młodsze "niż głowa czy brzuszek ale mówi że to się często zdarza.. bo najpierw nas nastraszył że różnica jest 3tygodnie ale pomięrzył jeszcze raz i jest w porządku :)
Na koniec zaprezentował nam jak wkłada sobie dużego palca od nogi do buzi i go ssie :))
A i dziś pokazał w całej okazałości co ma między nogami :))
Termin przesunął się już na 8.04 więc coraz bliżej marca :)
A i mały odwrócił się główką w dół i czeka na wyjście :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry