• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

Lei no ja tez wszystko przez telefon zalatwialam alez mnie to nerwow kosztowalo :( :(
ale chyba w koncu udalo sie zalatwic - mam nadzieje ze tylko co miesiac nie beda mnie tak fakturowac i robic korekty po mojej interwencji bo mnie szlag trafi
mam nadzieje ze u was szybko tez da sie wszystko wyjasnic
 
reklama
Tabasia Ty się trzymaj jeszcze w 2 paku. To jeszcze za wcześnie.

Babydust my rodzimy razem więc jeszcze trochę. Ja się też troszkę porodem stresuje właśnie dlatego że już jeden miałam. Choć z drugiej strony - inny kraj, inne obyczaje to tak jakby znowu mój pierwszy. Ale masz rację... to już tuż tuż :szok:

Natasza Doli ja tam też w te orgazmy w trakcie porodu nie wierzę. Ból jak cholera i myśli się tylko o tym żeby to się już w końcu skończyło. No chyba że ktoś to lubi heh :confused2:
 
Ale gdzieś na internecie w tych mądrych portalach czytałam, że faktycznie zdaża się, że kobiety mają orgazm podczas porodu - nie ukrywam, że fajnie byłoby odczuwać coś takiego zamiast bólu :-D
 
ja na pierwszy porod szlam optymistycznie nastawiona ze tyle kobiet to przezylo i spoko wiec ja tez przezyje
porod byl bardzo fajny mimo ze po oxy to byl jeden wielki niekonczący sie skurcz i zaraz po porodzie pytalam meza kiedy sobie zrobimy drugie takie fajne bobo - kazdej zycze takiego porodu
na drugi porod szlam zestresowana na maksa bo mi powiedzieli ze dziecko ma ok 4,5 kilo +- 500 wiec moze i pod 5 kilo podchodzic i kazali mi sn rodzic :/ 1 faza porodu to byl pikus w porownaniu z 1 porodem bo bez oxy i pomiedzy skurczami byl luz ale za to faza parcia byla straszna dla mnie bo mlody podczas porodu dopiero wstawial sie glowka w kanal rodny i bolalo jak cholera a do tego balam sie przeć przez to ze on taki duzy mial byc i wstrzymywalam porod umyslnie :( dopiero po miesiacu bylam w stanie opowiadac o porodzie z jako takim dystansem :/
takze ten tego no wszystko sie okaze za tydzien na usg czy mloda bedzie podobna wagowo do brata czy do siostry :eek: jak do brata to zejde ze strachu jak do siostry to troche moze sie uspokoje :/
 
Tabasia no nie gadaj ze jako pierwsza idziesz :p
Ja ostatnio tez cześciej do kibelka chodzę ... Hmmm zobaczymy co bedzie.

Dzis juz kupiłam walizkę i pare rzeczy do szpitala ...

A teraz wróciłam z godzinnego masażu :) i czuje sie super ( co prawda boli tu boli tam ) ale jestem zrelaksowana :)
 
Ja z jednej strony nie mam ochoty rodzic bo wiem jak to wyglada hehe a z drugiej to juz nie moge sie doczekać bo tak ciezko juz jest, taka ulgę poczułam jak juz mała wyszła a potem łożysko no wielkie UFF poczułam :-D

Dla mnie bol był obezwładniający dlatego teraz od poczatku bede pilnować, zeby nie przeoczyli momentu na znieczulenie. Wtedy za bardzo zdałam sie na polozna...tym razem ja bede dyktować warunki :angry:

W piątek pójdziemy sie zapisać na poród to wypełnię wszystkie papiery, w tym te potrzebne do znieczulenia hehe.
 
Ja też na swój pierwszy szłam pozytywnie nastawiona, wiedziałam, że będzie bolało, ale byłam zawsze twarda i odporna na ból więc stwierdziłam, że co by się nie działo dam radę. Rzeczywistość trochę mnie przerosła choć mam raczej pozytywne skojarzenia, ale pierwszy był wywoływany, szybki, bolesny, bezproblemowy, a teraz boję się, że będzie zupelnie ibaczej, że nie rozpoznam czy to już się zaczyna czy nie, że będę robiła fałszywe alarmy, albo będę zbyt późno, że będzie trwało długo, bardzo, że nie bedzie postępów, i wogóle że będą komplikacje. W pierwszym dłuzył się moment rozwierania stanęło na 3 i nie chciało iść dalej i tak chyba z 2-3 godzin, a potem w momencie zrobiło się. 10. A parte to wogóle nie zdażyłam nawet zastanawiać się co i jak. Pierwszy 1-2 musiałam wstrzymać, bo mnie nacinali, golili itp, a potem 1 party główka, 2 part ciałko i już po sprawie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry