• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Tabasia, ja też bardzo chciałam rodzić sn, ale też dziecko pokazało kto tu rządzi. Teraz też marzyłam o sn, ale tak mnie wszyscy nastraszyli, że po cc to niebezpieczne zwłaszcza, że kolejne duże dziecko i póki co też miednicowo ułożone, więc wolę cc.... A i dodatkowo to łatwiej zorganizować opiekę dla starszej pociechy. Tu nie mamy nikogo i potrzeba minimum 1 godz. (oczywiście w godzinach szczytu więcej!) na przyjazd kogoś kto się zajmie córą. A dzięki znanej dacie cc zorganizować można na spokojnie.

Magda, ja nie rozumiem takiego postępowania lekarzy... ciekawe czy sami sobie by tak zrobili... Męczyć 3 dni...
Ja mam wizytę 17 marca i mam nadzieję, będę miała znany termin cc i to bez problemów...

Dygotka, mówią, że sn jest po 2 latach dopiero bezpieczne. Może dlatego u Ciebie tak kategorycznie wskazali cc.

Dygotka, a co powiesz o szpitalu w Piasecznie? Planuję rodzić na Żelaznej, ale boję się, że będzie wysyp rodzących tak jak to miałam przy córce. (wtedy nie chcieli mnie przyjąć i odsyłali do Piaseczna, ale się uparłam. Przy mnie wieszali kartkę na drzwiach wejściowych "Brak przyjęć do odwołania"!!!!)

Matko Anulka, az uwierzyć trudno, że aż tak daleko zaszło to Twoje przeziębienie:szok:
Zdrówka życzę!!!!

Satyga, efekt domina z przeziębieniami dokładnie taki jak u mnie. Dziecko od poniedziałku po chorobie poszło do przedszkola, a teraz chorzy ja i mąż i tak od pół roku. Nic nie można zaplanować. A grudzień i styczeń to był "chory" non stop...

Doli, trzymam kciuki za Was!!!!

Aylin, Marela - zdrówka dla dzieciaczków!!!!

Babydust - ale nam prezent zrobiłaś z tą stronką wesołych porodów. A ta kobieta, co to na schodach i w windzie rodziła to też masakra... Jedna rodzi 3 dni, a druga nie zdąży wejść na salę!!! Jakby nie można wyśrodkować, aby było sprawiedliwie:tak:

Asia, gratuluję wyjścia do domu!!!!!

Miłego dnia dla wszystkich!
 
Ostatnia edycja:
Margo .., no raczej niedługo bede zmuszona zwolnić , bo juz nie idzie :(
A dzis mam z krążeniem problemy :( , ciśnienie ok : 134/76 ale słabo sie czuje ...

Olusia weny nie ma do pisania i na skurcze łydek cierpi :( jeszcze w rękach skurcze doszły ...

Tabasia ja od końca stycznia tez na dniowkach , ale ja po 12 h w pracy :szok:

Doli milczy ......
 
no ja caly poranek dalej czytam ta stronke o porodach na wesolo
serio pomaga mi to na mojego stresa porodowego
nie wiem na jak dlugo wystarczy ale od wczoraj lepiej sie czuje :)
 
Oltoma u mnie minęło dwa lata ale mój lekarz woli dmuchać na zimne i pewnie też woli nie ryzykować

We wtorek idę na wizytę to się dowiem ile mój klops waży choć ja nie tyje nic to on pewnie rośnie ładnie

A ja nie radzę w Piasecznie jestem z dolnego śląska
 
Myla odpusc i tak masz dola wiec wystarczy, nie bede go powiekszac.

Karina powiedz Olusi ze zyczymy zdrowka zeby jej te skurcze przeszly. A ty odpoczywaj kiedy znajdziesz chwile czasu.
 
Lo matko Karina 12h.... ja po 9 pracuje czasem 8...

Oltoma wlasnie dlatego m sie cieszy ze bedzie cc bo wszystko zaplanowane i ogarniemy dziecko i psa :D a tak jak sie zacznie w nocy to panika.
No tak tylko nie on bedzie dochodzil do siebie po. A to mnie najbardziej przeraza :(
 
Dygotka,
przepraszam, faktycznie to nie Ty z Piaseczna a Renatka!

Renatka, mam prośbę do Ciebie o opinię szpitala w Piasecznie ;o)

Tabasia, powiem Ci, że z tym dochodzeniem do siebie różnie jest... Ja po cc dochodziłam do siebie ok 7 dni. Długo niedługo, ale wyprostować się nie mogłam, nie umiałam sama wejść do wanny, nawet położyć się z pozycji siedzącej na leżącą sama najzwyczajniej w świecie nie umiałam :szok: Całe szczęście moja mama mogła wziąć urlop i przyjechała z odsieczą bo nie wiem jak by było. No, ale to tylko 7 dni. A mam 2 koleżanki, które po sn przez 2 tyg. usiąść nie mogły... Goiły się miesiąc... a współżyć nie mogły po kilka miesięcy bo tak bolało....

Wiadomo, że trzeba myśleć pozytywnie i my tu wszystkie na pewno niezależnie czy po sn czy cc będziemy śmigały od momentu wyjścia ze szpitala:tak: A co!

Asia, a jak reakcja córci na powrót mamy???? Pewnie nacieszyć się nie może!!!

Karina, 12 godzin?????? Rany Julek, jak długo jeszcze???
 
reklama
Dygotka,
przepraszam, faktycznie to nie Ty z Piaseczna a Renatka!

Renatka, mam prośbę do Ciebie o opinię szpitala w Piasecznie ;o)

Tabasia, powiem Ci, że z tym dochodzeniem do siebie różnie jest... Ja po cc dochodziłam do siebie ok 7 dni. Długo niedługo, ale wyprostować się nie mogłam, nie umiałam sama wejść do wanny, nawet położyć się z pozycji siedzącej na leżącą sama najzwyczajniej w świecie nie umiałam :szok: Całe szczęście moja mama mogła wziąć urlop i przyjechała z odsieczą bo nie wiem jak by było. No, ale to tylko 7 dni. A mam 2 koleżanki, które po sn przez 2 tyg. usiąść nie mogły... Goiły się miesiąc... a współżyć nie mogły po kilka miesięcy bo tak bolało....

Wiadomo, że trzeba myśleć pozytywnie i my tu wszystkie na pewno niezależnie czy po sn czy cc będziemy śmigały od momentu wyjścia ze szpitala:tak: A co!

Asia, a jak reakcja córci na powrót mamy???? Pewnie nacieszyć się nie może!!!

Karina, 12 godzin?????? Rany Julek, jak długo jeszcze???

Jeszcze córcia nie wie bo w przedszkolu, pewno za 1,5 h P. ją przywiezie. Rano jak rozmawiałyśmy mówiłam jej, że poopowiada mi wszystko jak mama wróci, a ona na to, że jakbym nie wróciła to ona i tak mnie odwiedzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry