czesc witam wszystkie, duuuzo piszecie!
bardzo dlugo milczalam ale podczytywalam i korzystajac z wolnej chwili pisze co u mnie.
w zeszlym tygodniu bedac w pracy prawie zemdlalam i od razu udalam sie do lekarza. dostalam zwolnienie i takim oto sposobem wszyscy u mnie w pracy sie dowiedzieli - czego bardzo nie chcialam- a tym samym postanowilam powiedziec moim najblizszym.:-)
poza tym jem caly czas, bo jak nie jem to wymiotuje slina i sokami zoladkowymi!!! to jest straszne, tylko jak spie jest ok, ale nawet krotka nocna wuizyta w wc, to mdlosci i prawie wymioty!
u mnie poki co na wadze - 3kg ale sie nie ciesze. za pierwszym razem mialam tak samo poczatkowy spadek a pozniej ponad 30na plusie! takim oto sposobem wazylam tuz przed porodem 99kg brrrrr na szczescie pierwsze 10 zeszlo blyskawicznie, druga 10 zostala ze mna troche dluzej a z trzecia walczylam prawie rok. nigdy nie nalezalam do kruszynek i tak sie zlozylo ze zarowno za pierwszym razem jak i teraz startuje z dosc wysokiego pulapu. ale nie bede teraz o tym myslala mysle, ze od maja 2015 bedziemy sie wzajemnie mobilizowac do gubienia kilogramow:-)