Moje dzieciaki śpią uff chwila spokoju...
Nie moge doczytać Was bo czasu brak. Sił powoli tez. Mam sukces bo starsza zaczyna sie słuchać i coraz chętniej chodzi za rączkę. Choc i tak wyjście z domu z dwójka to wyzwanie i stres..
Ogolnie dopadł mnie dołek ze zmęczenia..w nocy tylko wstawałam na zmianę do dziewczyn..w domu dostaje świra a tak jak posakam na dworze z dwójka to hardcore..tesciowa znowu chora, no comments. Wiem, ze by chciała pomoc, tyle dobrze, ze większe zakupy mi ogarnęła (zgrzewkę mleka, wody itp) ale kurcze mogłaby juz nie chorować i wziac starsza na 2h, na spacer czy cos zebym mogła na spokojnie sprzątnąć czy ugotować...