Moja w miesiąc 800g przybrała. Wazy 4650. Chyba faktycznie poporodowe pulpety wolniej przybierają...
Zbieram sie i zbieram i nie moge. Nie moge sie wziac za siebie. Na sniadanie najchętniej jem słodycze, nie chce mi sie ani chleba ani owsianki. Nic mi nie smakuje...ogolnie nia mam ochoty na nic z wyjątkiem ciastek, czekoladek, wafelków i ciasta. Jak mam zjeść kanapkę to jakbym za karę musiała jesc
Nie wiem o co chodzi!!
Na wagę boje sie wejść...ale moze by mnie zmobilizowało. Dostałam takich ud jak nigdy. Maz za mną łazi i sie zachwyca bo mu sie podoba a ja sie czuje beznadziejnie. Najgorzej to na buzi jestem opuchnięta.
Zbieram sie i zbieram i nie moge. Nie moge sie wziac za siebie. Na sniadanie najchętniej jem słodycze, nie chce mi sie ani chleba ani owsianki. Nic mi nie smakuje...ogolnie nia mam ochoty na nic z wyjątkiem ciastek, czekoladek, wafelków i ciasta. Jak mam zjeść kanapkę to jakbym za karę musiała jesc
Nie wiem o co chodzi!!Na wagę boje sie wejść...ale moze by mnie zmobilizowało. Dostałam takich ud jak nigdy. Maz za mną łazi i sie zachwyca bo mu sie podoba a ja sie czuje beznadziejnie. Najgorzej to na buzi jestem opuchnięta.

i duuuuuuuuużo wody
Moje dziecko też się tak dzisiaj szarpie więc pewnie laktator pójdzie w ruch i butla w dziób 
