Szaj a później dziecko się spoci i lekki wiaterek wystarczy żeby się przeziebilo...ale weź walcz z babciami...wczoraj jak czekalam na pobranie to mi staruszki mówiły żebym przykryła dziecko bo mu zimno...a ostatnio sąsiadka jak zobaczyła że niose małego w polarowym pajacyku (chłodno było) to prawie boga wzywała i mi mówiła że on jej na wcześniaka wygląda a ja go tak cienko ubieram...

to figura p. Jezusa w Świebodzinie, a Wy śmigacie obwodnicą ;-)