Dziewczyny macie racje nie ma co się przejmować tymi napieciami. Oczywiście trzeba poćwiczyć, ale bez paniki.
Ja mam 2 kiepskie noce za sobą. Mała budzi się o 5 i nie chce dalej spać. Chcę jeść co godzinę. Przysnie na 20 min a potem znowu obudzona. Może za wcześnie na noc zasypia bo o 20.
A teraz po karmieniu śpi mi na brzuchu już 3h. Godzinkę też się z nią kimnelam ale już mi się nudzi i głodna jestem :-) ale szkoda mi jej budzic kurcze.
Ja wczoraj z mamą ja mierzyłam i wyszło mi 66. Szok normalnie!
Doli super te drozdzowki!
Zazdroszczę urlopów dziewczyny! My pewnie w październiku dopiero bo teraz M nie chcą puścić.