Witam się i ja.
Tabasia gratulacje! Dobrze, że wszystko ok. To naprawdę twoje ostatnie usg, czy zamierzasz iść jeszcze prywatnie? Ja mam usg w połowie stycznia a później jeszcze dwa razy - tak jak wcześniej pisałam - prywatnie.
Myla Ty się tak nie stresuj bo rzeczywiście się wykończysz. Będzie dziewczynka i już !!!
Dziewczyny trzymam kciuki za jutrzejsze wizyty.
A ja ledwo żywa. Katar przechodzi, gardło już nie boli, niby czuję się lepiej ale od 2 dni tak strasznie mnie kaszel męczy że mam wrażenie że całe wnętrzności wypluję :-(
Weekend jakoś przeżyłam. Tak jak myślałam na czas imprezy mojego M wylądowałam u szwagra i jego żony. W sumie było ok. Mają synków (3 lata i 1 rok). Kupiliśmy dla nich z M ogromnego misia. Ale mówię wam takiego prawie mojego wzrostu a ja do drobnych nie należę (178 cm). Jechałam z nim przez pół miasta samochodem (siedział na przednim siedzeniu pasażera) heh
Dzieciaki zadowolone. Także zakup udany.
U mnie 22 tydzień leci. Ale prawdę mówiąc wolałabym już być przy końcówce. Cały czas gdzieś tam z tyłu głowy mam tą świadomość że wszystko może się powtórzyć choć z drugiej strony staram się siebie przekonywać, że tym razem wszystko będzie dobrze. Ech oszaleję do kwietnia. Niby ten czas szybko leci ale mimo wszystko się wlecze.