Margomari faktycznie pisałaś już wcześniej. Przepraszam za ciężki zapłon, ale przez tą sytuację z maleństwem kuzynki od rana nie kumam...
kurcze warunki porodu jak marzenie, no ale koszta wizyt też całkiem nie złe. Z drugiej strony czasem lepiej trochę kasy wydać i mieć spokojne myśli, niż ciągle się martwić i zastanawiać... nie ma co porównywać z Pl. Tutaj opieka nad chorym czy rodzącym to akt łaski ze strony lekarzy, choć położne i pielęgniarki już są zupełnie inne (miłe i pomocne). ;-)
ja zmieniłam szpital, w którym będę rodzić. Ten poprzedni to po prostu makabra. No i moja pani doktor powiedziała mi wczoraj, że mam się zastanowić jak chcę rodzić. Czy naturalnie czy chcę mieć cesarkę. Sama nie wiem co lepsze.... cesarkę już miałam i cholernie się tego boję, tym bardziej, że więcej powikłań jest po tego typu porodzie. Znowu jak mają mnie męczyć jak w pierwszej ciąży trzy dni naturalnie, a potem i tak cesakrę zrobić to po co czekać? Matko kochana mam taki mętlik w głowie, a w domu każdy mówi - to Twoja decyzja i musisz sama wiedzieć czego chcesz... i licz tu na bliskich :-( co radzicie kobietki?