reklama

Kwietniowki 2015

Doli, super, gratuluję!!! :tak:

Myla kciuki za wizyte.. niech dziewczynka bedzie coreczka dalej:tak:

kajkapol gratuluje po cichu chlopca i jakie juz duze maluszki.. :tak:

Kifsi, gratuluję udanej wizyty
gny8CYYIRoIirlxM66arh4yepUTBOLZNUI1gCwjITAFtR41akwDxuxGl2xAAgRAQE4gOWVBA4hr9usfLmsBaASAIUTgCmhAZAQQ5kvgEnTOIMBwgfALCwhiiJljInCCtFwrEArc4mIbGMGIEysWyG2x48VmHiNGIrmy5cuYE9vIjPgIwoAAOw==
 
reklama
Margomari faktycznie pisałaś już wcześniej. Przepraszam za ciężki zapłon, ale przez tą sytuację z maleństwem kuzynki od rana nie kumam...
kurcze warunki porodu jak marzenie, no ale koszta wizyt też całkiem nie złe. Z drugiej strony czasem lepiej trochę kasy wydać i mieć spokojne myśli, niż ciągle się martwić i zastanawiać... nie ma co porównywać z Pl. Tutaj opieka nad chorym czy rodzącym to akt łaski ze strony lekarzy, choć położne i pielęgniarki już są zupełnie inne (miłe i pomocne). ;-)


ja zmieniłam szpital, w którym będę rodzić. Ten poprzedni to po prostu makabra. No i moja pani doktor powiedziała mi wczoraj, że mam się zastanowić jak chcę rodzić. Czy naturalnie czy chcę mieć cesarkę. Sama nie wiem co lepsze.... cesarkę już miałam i cholernie się tego boję, tym bardziej, że więcej powikłań jest po tego typu porodzie. Znowu jak mają mnie męczyć jak w pierwszej ciąży trzy dni naturalnie, a potem i tak cesakrę zrobić to po co czekać? Matko kochana mam taki mętlik w głowie, a w domu każdy mówi - to Twoja decyzja i musisz sama wiedzieć czego chcesz... i licz tu na bliskich :-( co radzicie kobietki?
 
Magda ja rodzilam swoich naturalnie i nie zalujr,nie wybralabym sama cesarski. Cesarka dla mnie jest koniecznoscia , to operacja która ratuje zdrowie i życie nasze i lub maluchow.jeśli wszystko jest dobrze to rodzimy naturalnie,jesteśmy do tego stworzone :D
 
Myla bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Myślę podobnie, choć boję się, że znowu mnie wymęczą kilka dni a potem i tak zrobią cesarkę (małemu już tętno zanikało). Po tym pierwszym porodzie byłam tak wymęczona, że nawet siku nie miałam sił iść zrobić. No i moja gin powiedziała wczoraj, że takie problemy jak miałam przy pierwszym porodzie są cykliczne, więc mogę się i teraz tego spodziewać :-(a ja chciałam od początku naturalnie, bo to dla dziecka lepiej. Przy naturalnym porodzie dziecko jest silniejsze, a cesarka osłabia i matkę i dziecko. A z drugiej strony jak mam rodzić, rodzić i w końcu nie dać rady to na cesarkę idę na dany dzień i wiem, że tego dnia urodzę :baffled: no i jest dylemat, a mąż mnie wspiera - to Twoja decyzja żonko. Ja będę za Tobą - ot taki pomocny:tak:
 
Myla ja chyba tez wole naturalnie, mimo ze przy pierwszym porodzie męczyłam sie 36 godzin. Boje sie cesarki. Choć i na nią muszę byc przygotowana. Na ciele po zwykłym skaleczeniu robią mi sie straszne blizny wiec nie wiem co by było po cesarce :eek: No ale zdaje sie na lekarza i jego decyzje.
 
Powtarzajmy sobie codziennie przed snem.ponoć dziala. IDE sprobowac zasnąć b wstajd po 6 ehhh i jak zwykle o tej porze zaczyna mi burczec w brzuchu.swoja droga ciekawe ile przytyam znowu
 
Kfisi,Doliores,Kajka super wiesci!!! :)

Margo wlasnie sobie przypomnialam ze pytalas o usg. To bylo moje ostatnie. Ale mysle ze raz albo dwa pojde prywatnie. Raczej przed samym porodem.

Myla trzymam kciuki za jutro!!!!!!!!!!!!!

Zmykam spac. Padam :( jejjjj ale mala szaleje :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry