magdalenaanna29
Fanka BB :)
Myla kciuki zaciśnięte.
Doli, Magdalena rozumiem was w 100 %. Jak się ma traumatyczne przeżycia z pierwszego porodu to chce się tego za wszelką cenę uniknąć przy następnym. Ja po 36 godzinach naturalnego porodu bez znieczulenia (bo może jednak będzie cesarka a wg lekarza znieczulenie do sn i do cesarki się wykluczają) zostałam zabrana na krojenie jak już straciłam przytomność. Tam lekarz walnął mnie w brzuch i skończyło się naturalnym porodem. Nie będę pisać o szczegółach całego porodu bo to zbyt drastyczne i nie skończyło się happy endem.
Teraz mam innego lekarza, naprawdę fajną położną i zapewnione spotkanie z zespołem lekarsko-pielęgniarskim który będzie przy moim porodzie.
Tym razem musi być dobrze! I to u każdej z nas! I nie ma innej opcji.
Jak będę myślała inaczej to zwariuję![]()
Margo - Boże współczuję! ja myślałam, że przeżywałam koszmar, ale to co u Ciebie się działo... brak słów.
mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Długo zwlekałam z zajściem w drugą ciążę, ale w końcu się zdecydowałam. Myślę pozytywnie i jestem dobrej myśli. Jednak decyzja jest trudna i trzeba się z nią oswoić ;-)
damy radę i wszystkie urodzimy zdrowie i śliczniutkie bąble


to jest moj poród i ja decyduje i ja wymagam, przy pierwszym za duzo było stresu niepotrzebnie i miałam o to żal do tej położnej, Hildegardy
Zmienił podejście jak mu powiedziałam gdzie w tamtym czasie pracowałam (że też trzeba wykorzystywać swoje stanowisko żeby być traktowanym jak człowiek)