Doli, ładna choinka :-) Mam nadzieję, że synek wyzdrowieje do świąt, a na to stawianie, moja ginka mówiła, ze gdyby sie zdarzyło, to oprócz magnezu brać nospę 3x1.
Szaj, mi daleko do świątecznego szału.... sprzątam tak jak zwykle, okien nie myję, bo jak chwilę postoję, to słabo mi się robi, brudne są, przyznaję, no ale trudno, to nie najważniejsze... We wtorek jedynie zrobię śledzie, sałatkę i upiekę piernik Pat, a w środę upieczemy rybę. Nic więcej nie robię, teściowa ma barszcz, uszka, pierogi i jakieś ciasto.
Choinkę dziś planujemy ubrać, tylko zastaanwiam się, czy starczy nam nietłukących się ozdób, szklanych nie chcę wieszać ze względu na psa, to jego pierwsza choinka i nie wiem, czy nie będzie się bawił, moje kotki jak były małe, to trochę rozrabiały ;-)
W nocy też nie mogę sobie miejsca znaleźć, wszystko mnie boli...
Margo, narobiłaś się, mam nadzieje, że goście nie będą uciążliwi, a gdybyś już tu nie zaglądała, to życzę Ci dobrych świąt, w miłej atmosferze :-)