Ramailuju, przykro mi ze sie tak wkrecilas

beta az tak szybko nie spada, ja w listopadzie poronilam I beta ok. 190po 48h 230 widac bylo ze przyrost jest nieprawidlowy za kilka dni pojawilo sie palmienie.
Zycze ci powodzenia na przyszlosc.
A jeśli już w samolocie doszło do obumarcia, czyli 13. sierpnia, to 19. sierpnia beta byłaby wyższa niż 0,1?
NA 100%???
To dla mnie ważne...
Rama, po takim wyniku musiala Ci lekarka powiedziec ze nie bylas w ciazy. Dokladnie tak "beta tak szybko nie spada" Ja na swojej pierwszej becie juz przy poronieniu mialam 210 po 48 h 170. Wiec Rama nie moglas byc w ciazy co potwierdzily rowniez testy no i usg - nic nie wykazaly i nie bylas w ciazy. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Ciesz sie ze masz swoje dwie pociechy i nie zamartwiaj sie niepotrzebnie.
W ZALACZNIKU DODAŁAS:
Ciąża biochemiczna to ciąża obumarła na bardzo wczesnym etapie albo inaczej wczesne poronienie, czyli obumarcie jaja płodowego i wydalenie go. O poronieniu mówi się wtedy, gdy do utraty ciąży dojdzie przed dwudziestym tygodniem jej trwania. Po dwudziestym tygodniu ciąży płód jest w stanie żyć samodzielnie i niezależnie od organizmu matki. Ciąża biochemiczna jest potwierdzana w testach ciążowych (!!!!! )
, ale jest zbyt wcześnie, by zaobserwować ją podczas badania ginekologicznego lub ultrasonograficznego. O istnieniu ciąży biochemicznej kobiety nie zawsze wiedzą. Często mylą jej objawy, np. ze spóźnioną miesiączką.
MASZ ODPOWIEDZ... TWOJEJ CIAZY NIKT I NIC NIE POTWIERDZILO...
POzZDRAWIAM
Ale lekarka mi tego nie powiedziała, a pytałam o to wprost czy taki wynik może świadczyć o tym, że ciąży w ogóle nie było.
Ona powiedziała, że beta mogła już spaść i nie jest w stanie wykluczyć ciąży na podstawie tego badania.
Dlaczego tak powiedziała?
Moją ciążę potwierdziła moja podwyższona temperatura.
Nie byłam chora i NIGDY wcześniej nie miałam skoków temperatury z byle wyjazdu/wakacji, ani z powodu innych problemów.
We środę leciałam samolotem, a dopiero we czwartek temperatura gwałtownie spadła do 35,7 - w poprzednich dniach było to minimum 36,4 a przeważnie 36,8.
Plamić zaczęłam w nocy z soboty na niedzielę, a "fasolkę" zauważyłam w niedzielę po południu...
To nie był zwykły skrzep czy kawałek bezkształtny, tylko bordowa "fasolka" wielkości około 2 cm x 1-1,5 cm.
Było to jednolite - widać było, że jest to całość, a nie fragment czegoś.
Jak to wytłumaczycie?
Gdyby nie ten fakt, że widziałam tę "fasolkę", to byłabym w stanie nawet Wam uwierzyć w to, że beta nie mogła spaść tak szybko i, że ginka mnie okłamała (w niewiadomym celu).
Ehh Rama 3mam k iuki za nast raz ale powiem Ci zgodze sie z dziewczynami ja po poronieniu mialam bete i beta spadala na tym etapie ciazy czyli ok 5 tyg bylas usg wykazalo by.. nie wkrecaj sobie naprawde. Ja w 7 tc poronilam w wannie wypadlo ze mnie cos podobnego do lozyska plus nitka a zaraz po tym bloniaste wielkosci polowy palca wskazujacego! Na drugi dzien bylam u lekarza potwierdzil ciaze ze Ona byla! Sama wielkosc macicy swiadczy o tym... a po co Ty dalej bierzesz duphaston? Nie rozumiem po co? Jak tam nic nie ma przykro mi. Nastepnym razem sie uda..
To, co ja nazywam "fasolką", to było właśnie łożysko, a nie sam zarodek.
Sam zarodek mógł mieć najwyżej 4 mm, a może nawet nie tyle.
7 tygodni ciąży a 5,5 tygodnia, to jest spora różnica w wielkości "fasolki".
I co rozumiesz przez napisanie, że lekarz potwierdził Ci wtedy ciążę, że ona była? W jaki sposób to potwierdził?
"Fasolka" wypadła ze mnie w niedzielę, a USG miałam robione w poniedziałek, czyli już nic nie mogło wykazać.
Nie wiem po co mam brać Duphaston, ale ginka tak powiedziała.
To bez znaczenia. Zostało kilka tabletek, które i tak mi nie zaszkodzą.
Ramua nie było nic bo betę maź poniżej min
Ja teraz hak miałam testy pozytywne w środę to po tygodniu jak już zaczęło spadać to miałam 4.8 No i tu jest ślad ze coś sie działo ale nie poniżej 0,1
Widocznie z nerwów Ci sie przesunęło śle to na bank nie ciąża
Lekarka Ci nie powie bo chyba zauważyła ze dla Ciebie to ważne Zwykle zagranie tyle że to i tak nic nie daje
Ale zobaczysz jak sie u Ciebie uspokoi to będziesz miała swoją wymarzona dzidzię zobaczysz &&&&& trzymam kciuki
Czy jesteście mi w stanie zagwarantować na 1000%, że
nawet jeśli ciąża obumarła już 13. sierpnia, to 19. sierpnia BETA byłaby wyższa niż
0,1???
Pytam całkiem poważnie.
I jak wtedy wytłumaczycie tę "fasolkę", którą widziałam i trzymałam w dłoni?