reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Ja poszlam spac po 3 bo wszystko jeszcze ogarnialam. Pobudka o 9,poodkurzalam i podlogi zmylam bo sie troche dzialo :)

Choinke chyba w niedziele rozbierzemy.

Karina dobrze ze Mlody bryka :)

Doliores zdrowka. Mnue cis po gardle drapalo ale chyba *spam* mi pomaga.

Ksiazki...echhh...ja na nie czasu nie mam :( tzn.czytam duzo ale nie dla przyjemnosci...

Nie moge sie doczekac kwietnia. Jak w pierwszej ciazy sie swietnie czulam i jadac na cc stwierdzilam ze moglabym jeszcze 2 miechy z brzuszkiem latac tak teraz juz chce urodzic.
Ale mam taki motor w d*pie ze szok. M juz ze mna nie wytrzymuje :D
 
Tabasia ja tez bym chciała juz urodzić , pierwsza ciąża łatwiejsza była ... I moj tez ze mną ledwo wytrzymuje lol , wczoraj mi mowi ja juz żadnych ciąż niechce lol
 
a ja leżę z synkiem na wyrku, oglądamy scooby-doo i wcinamy mandarynki :tak: na słodkie mi się w ogóle nie ma. Jakoś kiepsko się czuję, jak chodzę to w głowie mi tak jakoś lekko się kręci. Może to na zmianę pogody... ciśnienie zmierzyłam to miałam 91/54 :szok: zdechlak normalnie... a mąż dziś na nockę do pracy pojechał :-( zawsze tak jest, że jak się źle czuję to jestem sama z młodym w domu. Może to złe samopoczucie od tego, że mało spałam, a wczoraj i dziś cały dzień na nogach byłam.

Karina super, że mały się rozbrykał :tak:wiem jakie to nerwy i głupie myśli do głowy przychodzą jak w brzuszku cisza i spokój zbyt długo..

Doliores ja marcepana nie cierpię. może taka zachcianka Cię dopadła ;-)

Natasza no to miałaś zajęcie, a teraz czas na zasłużony odpoczynek. Ja nie cierpię prasować, ale mąż do pracy chodzi w koszulach i spodniach na kant, więc mam co robić :-p a choinka postoi jeszcze pewnie z dwa tygodnie, dopóki igły nie zaczną lecieć.
 
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!

Dziewczyny ja też już nie mogę doczekać się kwietnia. Mimo, że tym razem ciąża bez komplikacji to ten ciągły strach mnie wykańcza.. :baffled:
Zdecydowałam, że po kolejnej wizycie 14/01 zacznę rozglądać się za rzeczami dla małej bo jak tak będę odwlekać to zostanę z ręką w nocniku. A nie mamy kompletnie nic. Mam co prawda parę pieluch po pierwszym dziecku ale używane były w szpitalu i mimo że wyprane nie odważyłabym się ich użyć (jak pomyślę o tych wszystkich szpitalnych bakteriach, które wykończyły moją małą to aż mnie trzęsie). Wyrzucić ich tez nie potrafię. Tak więc leżą na strychu w pudełku szczelnie zapakowane w plastikowy worek.

My spędziliśmy Sylwestra u znajomych. Była nas 4 więc kameralnie. Miałam problemy żeby wytrwać do północy. I zaraz po toaście poszłam spać. A dziś poszliśmy na 2godzinny spacer. Powiem Wam że jestem zaskoczona że dałam radę. Trochę mnie kręgosłup boli i pod koniec turlałam się jak kaczka no ale dotrzymałam kroku pozostałym.
My jeszcze choinkę i wszelkie ozdoby mamy. Jakoś tak ładnie w salonie i nie chcę się jeszcze jej pozbywać. A to dowód:
Zobacz załącznik 661766

Doli zdrówka życzę.
Karina cieszę się, że mały w końcu dał o sobie znać. Ja też panikuje jak dzieć dłuży czas się nie rusza.

Coś czuję, ze dzisiaj szybko w łóżku wyląduję. Wykończona jestem. Mój M balował a to ja następnego dnia czułam się jak na kacu :baffled::baffled:
 
Też bym jeszcze choinkę podtrzymała ale igły się strasznie sypały i psy ogonem też stracały więc jeszcze max 2-3 dni by wytrzymała :-)
Ja w tym miesiącu mam plan łóżeczko i wózek z fotelikiem czyli największe zakupy :-)
Margo śliczny nastrój masz w salonie: -)
Też już bym chciała aby był kwiecień i mieć małego na rękach ale czas nam szybko minie już tyle miesięcy mamy za sobą :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry