No nie wierze ze mi jeszcze posta wrabalo...
W skrócie
Arek z MOIMI nie zostanie tzn nie zajmie się bo on nie jest zatrudniony u kogoś tyko sam u siebie i z tego żyje a jak do pracy nie będzie chodził to kasy nie ma
Mój były jest debilem.nie rozumie ze ma takie same obowiązki jak ja i jak mnie nie ma to musi się zając ON!
Skierowanie ze względu na skorcze... Bóle i twrdy brzuch.
Myla, to musisz iść do szpitala i to jak najszybciej. Chłopcy nie są już tacy mali, może któraś z mam kolegów mogłaby odprowadzać ich do szkoły, Arek coś tam przygotować lub kupic gotowego do jedzenia może, może rodzina Arka by pomogła? Albo Twój tata? Arek w ogóle wie? może świat się nie zawali, jak będzie dorywczo pracował przez kilka dni, przecież nie wiadomo, jak długo będziesz w szpitalu, może po 3-4 dniach Cię wypiszą. A chłopcami na pewno nie trzeba zajmować się całą dobę. Na pewno cos zorganizujecie, pogadaj szybko z Arkiem i wszystkimi, którzy Ci na myśl przychodzą, musi sie udać.
podłożyłam poduszkę i leże... nagle zaczoł mnie tak kopać(chyba był bardzo niezadowolony z tej pozycji:-) ) i dziś sprawdziłam jak wstałam gdzie jest aby zobaczyć czy ta poduszka pod pupą coś daje i dziś był koło pępka...
Teraz jak z rozpędu nóżką kopnie w pęcherz czy tam jeszcze niżej to tylko się modlę, żeby pęcherza płodowego nie przebił (taka głupkowata jestem) ale to jest tak mocne i tak boli, że szok. Czasem to aż sama się zerwę z narożnika czy łóżka albo podskoczę przy stole to wszyscy na mnie patrzą jak na świra :-) dlatego nigdzie nie wychodzę praktycznie. Boję się kolędowania u mojego czterolatka w przedszkolu, bo siedząc z mamami i dziećmi w kółeczku podskakiwać co chwilę, to może być nieco śmieszne i dziwne