Myla odpoczywaj i korzystaj z każdej pomocy ile tylko się da. Wszystko będzie dobrze! jesteśmy tu wszystkie z Tobą i mocno ściskamy
Olusia dobrze, że wszystko się unormowało. Ty również odpoczywaj, a mężuś niech się stara i Ci dogadza ;-)
Jeśli chodzi o zabawki, to wcale Wam się nie dziwię... mój młody jest jedynym dzieckiem w mojej rodzinie, więc jest rozpieszczany na maxa i ma wszystko czego tylko zapragnie. W salonie ma motor na akumulator ( co prawda dostał go na dwa latka, ale jeździ nim do dziś). Jak tylko akumulator się rozładuje, to ładowarka do prądu i jazdy ciąg dalszy. Szybko to nie jeździ, ale ma takie wkur...ce melodyjki, które doprowadzają mnie do szału. Kolejnym sporym pojazdem jest ciągnik z przyczepą (jeździk). Też duże bo jak jeszcze w ciąży nie byłam to mały siedział na przyczepie a ja na traktorze i śmigaliśmy po salonie. Wtedy się jeszcze wagowo łapałam

no a teraz dostał hulajnogę i też nią po chacie śmiga. Denerwuje mnie bo jak się rozpędzi to hamuje na szafkach w kuchni... jutro zrobię zdjęcie to zobaczycie jego sprzęt. Na szczęście nie niszczy zabawek, to drugi też z nich skorzysta i nie będzie trzeba nic kupować nowych :-)
lecę pod prysznic, bo mężuś z pracy wrócił to mam chwilę dla siebie. Dziś jego kolej usypiania młodego ;-)