reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Karina jeszcze raz bardzo Ci dziękuje bardzo ale to bardzo mi pomoglaś mąż poinformowany odpisał i tez spokojniejszy...zostawiłam tel w lóżku

A teraz co się stało.. wczoraj leakrz mówił o skróconej szyjce i ciagle tylko o tym myslałam.. poszłam normalnie spać i o 4 obudziłam sie na siusiu i strasznie zaczelo mnie boleć w srodku...mega bol taki ze nie wiedzialam co robic, polozylam sie na poduszce i modlilam aby mi przeszlo..ale nic ok 4.30 obudzilam marka aby dał mi luteine i ten sie zestresowal skakal kolo mnie jak kolo jajka... nic nie pomagalo mowi abysmy jechali na IP ja nie pzrzepadam za tym ale mowie ze robie to dla malego nie dla siebie
 
Natasza, kurcze no, martwię się :-(. Daj znać co powiedzą lekarze...

Wróciliśmy do domu przed drugą w nocy, wyjazd zaliczam do udanych. W poniedziałek mam wizytę, zmusze lekarza do zbadania mi szyjki, to jakiś pogrom u nas...Trzymajcie się dziewczyny, odpoczywajcie i zaciskajcie nogi!
 
Bede pisac na raty zeby mi posta nie wcieło
Pomogl mi sie spakowac i pojechalismy z moim tata
Pani dr mila i delikatna zbadala szyjka jej wyszla 37mm:szok: czyli jakby wogole bez zmian ale rozwarcie na 3mm i badz tu czlowieku madry mały obrucil się i leży poprzecznie :szok: i niby wazy 1-1,1kg :-)
Zasugerowala zostanie w szpitalu powiedzialam ze jak jest koniecznosc to zostane

Pobrali mi krew mocz i mialam zapis ktg chyba ze30 minut ale nic wiecej nie wiem czekam na obchod
A przy pyjeciu mialam cisnienie150/90 i wez się tlumacz ze to stres:-)

Narazie jestem spokojna maly dostal bzika:-) boli mnie tam jak cholera a oni mowia ze jest ok:-)
Moze dobrze ze mi kazali zostac bede miec przymusowe lezenie i odpoczynek

Dzieki dziewczyny za troskę:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry