Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
oj Amber ależ mnie rozśmieszyłaś tym zestawem. bomba
ja mam opcję na domowe obiadki ( to chyba sam organizm wie, co jest zdrowe i dobre) owoce, jogurty i ciiiasta. najlepiej z dużą ilością bitej śmietany
natasza77ale mnie przestraszyłaś z tymi rybami wędzonymi A ja pochłonęłam wędzonego węgorza tylko szkielet został Szkoda że mój gin nie poinformował mnie co można a co szkodzi kobiecie z "bagażem"
Pozdrawiam
Ja ostatni oszalałam na punkcie świeżutkich bułeczek z dużą ilością masła i dżemem. Mniam.
Obiadki też domowe, takie delikatne, lekkostrawne, raczej gotowane niż smażone. Mój bardzo z tego powodu cierpi
A jutro po pracy to chyba ugotuję wołowinę i podam z sosem chrzanowym
Kootku szkoda że tak daleko do Szczecina bo bym się chętnie umówiła z Tobą na gotowaną wołowinką z sosem chrzanowym (prawie jak orgazm) dla rewanżu proponuję barszcz chrzanowy z gotowanym schabem, białą kiełbasą i jajeczkiem taką jak na Święta Wielkanocne się robi A swoją drogą ciekawe ile z nas na te święta będzie już w powiększonym składzie.
Wielki buziak dla Kwietnióweczek
wczoraj na obiadek nagotowałam gar grochówki. W końcu ojciec wojskowy (tzn mój ojciec) więc grochówkę żołnierską to ja z mlekiem matki piłam dziś za to będzie karkówka w jakimś sosie z kopytkami i marchewka duszona. marzy mi się też kapusta zasmażana. biały barszczyk jadlam ostatnio w bistro, ale pyszny zrobili, palce lizać