reklama

Kwietniówki u lekarza

ja na szczęście jestem na zimno odporna... moja koleżanka która ma często problemy z zimnem używa takiego preparatu w sztyfcie SONOL, może i Tobie pomoże
 
reklama
Ja na usta polecam balsam do ust TISANE dostępny w aptece.
Reweacyjny jak na mój gust

Dziewczyny, czy któraś z Was ma jakieś wieści od Ilony??
Bo już tochę czasu minęło jak poszła do szpitala....a my nie mamy żadnych wieści:-(
Mam nadzieję że wszystko z nią i Gabrysiem oki:tak:
 
Zimno to nic innego jak opryszczka czyli wirus, więc tisane nie pomoże chociaż jest dobry na popękane usta itp. Ew. można spróbować okłady z jeżówki purpurowej albo czegoś w tym stylu. Co do antybiotyku to jeśli jest to miejscowy antybiotyk to myślę ze nie zaszkodzi maleństwu jeśli nałoży się go malutko i tylko w tym miejscu. Ja mam łuszczycę i stosuję maści na nią które mają taki skład ze nie bardzo jest wskazane w ciąży ale moja łuszczyca jest taka malutka w tej chwili ze te kilka plamek które tym smaruję nie mają takiej powierzchni żeby groźna ilość substancji czynniej trafiła do krwiobiegu.:tak:
 
Ja dzisiaj po 75 glukozy. Powiem szczerze, że jak 50 prawie w ogóle nie poczułam tak 75 ledwo dałam rade. Już po wypiciu rozglądałam się gdzie oddać to co przed chwilą wypiłam. Starłam się na maksa wytrzymać i na szczęście nigdzie nie było niczego bym mogła się tego paskudztwa pozbyć a że dużo ludzi było to wytrzymałam. Naparwdę dwie godziny męczarni. Do tej pory źle się czuję :zawstydzona/y: Czekam na wynik i się denerwuję czy tym razem będzie oki ale mam taka nadzieję :tak:
 
Ja dzisiaj po 75 glukozy. Powiem szczerze, że jak 50 prawie w ogóle nie poczułam tak 75 ledwo dałam rade. Już po wypiciu rozglądałam się gdzie oddać to co przed chwilą wypiłam. Starłam się na maksa wytrzymać i na szczęście nigdzie nie było niczego bym mogła się tego paskudztwa pozbyć a że dużo ludzi było to wytrzymałam. Naparwdę dwie godziny męczarni. Do tej pory źle się czuję :zawstydzona/y: Czekam na wynik i się denerwuję czy tym razem będzie oki ale mam taka nadzieję :tak:

a mialaś ze sobą cytrynkę?:-(Mnie to czeka po świętach- od razu z grubej rury- 75:wściekła/y:przeraża mnie to siedzenie z pawiem w buzi dwie godziny w poczekalni bardziej niż picie tej glukozy....
 
Ja też juz po glukozie (50) ehh..przeżyłam po raz kolejny ale dalej mi niedobrze :confused2: bleee...:eek: Wyniki pewnie poznam wieczorkiem jak mężuś znajdzie chwilę żeby sprawdzić ;-) ale mam nadzieję, że będzie ok:tak:

Własnie- od Ilonki żanych wieści nie ma?????
 
Ja nie wiem co wy tak marudzicie na tą glukoze ja to wypiłam w 10s byle szybko a za chwilkę już nie pamiętałam że to piłam:-D ( zapiłam od kolezanki łyczkiem kawy :laugh2::laugh2: )
 
reklama
przez wszystko trza przejść dla maluszków:tak:...ważne ,że wyniki w normie, megam:-):-):-)
ja dopiero 4 stycznia na to badanie idę...za to w czwartek muszę się stawić na kontroli w onkologicznym-nienawidzę tego miejsca...a poza tym od piątku w domu siedzę,nawet nosa za okno nie wystawiłam...i boję się,że osłabiona po antybiotyku-wyjdę na mróz i znów jakieś cholerstwo przytargam do domu........ah1n1 podobno jednak nie odpuszcza...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry