margoz trzymaj się!
Ja jutro wybieram się do mojej (już niemojej) firmy pogadać z kierowniczką czy da się wrócić, bo wczoraj skończył mi się zasiłek macierzyński, a kazała przyjść i spytać jak się skończy. Nie dzwoniłam do niej, tylko do dziewczyn w pracy, żeby spytać czy kierowniczka jutro będzie, bo wolę ją chyba dorwać na żywioł, niż jakby miała mnie zbywać, albo treść jutrzejszej rozmowy wcześniej przemyśleć
Dziś byłam zarejestrować się w urzędzie pracy i nawet nie będę pisać co ja myślę o tym urzędzie i jego pracownikach, bo jeszcze moderacja mi posta wytnie za niecenzuralne słowa. Kobieta w rejestracji niemiła strasznie (zastanawiam się, czy oni czasem nie mają szkoleń 'jak być niemiłym dla petenta'). Na wejście powitała mnie słowami, że powinnam jechać do innej miejscowości się zarejestrować, bo tutaj mojej gminy nie rejestrują. Spytałam od kiedy, a ona odpowiedziała mi, że od zawsze. Powiedziałam jej, że kłamie, bo kilka lat temu się w Toruniu rejestrowałam. No to zmieniła wersję na taką, że teraz to jeszcze mogę warunkowo, no ale od stycznia to już tylko tam. Powiedziałam jej, że mam nadzieję, że w styczniu to ja już nie będę musiała ich oglądać. Potem okazało się, że nie mam zaświadczenia z zusu o tym, że pobierałam zasiłek macierzyński (a wczoraj dzwoniłam i pytałam jakie dokumenty mam ze sobą przywieźć wrrr) i w takim wypadku ona nie może mnie zarejestrować. Powiedziałam jej, że dziś nie dam rady jechać tam i wrócić, bo nie mam samochodu i mam małe dziecko. No to ona do mnie czy w takim wypadku jestem gotowa podjąć pracę. Powiedziałam jej, że oczywiście, ale w tej chwili, jako osoba bezrobotna, nie zatrudniam niani. Okazało się, że może mnie jednak zarejestrować, tylko spisałam oświadczenie, że zaświadczenie z zusu im dostarczę. Jeszcze mnie postraszyła, że jeżeli na zaświadczeniu będę miała inne daty niż jej podałam to będzie to mi groziło jakimiś konsekwencjami, próbowałam dopytać jakimi konkretnie, ale kobieta nie potrafiła powiedzieć nic ponad to, że poważnymi

(no normalnie pewnie mnie wyrejestrują i nie dadzą tych 400zł zasiłku). Mówię jej, że daty raczej wpisałam dobre i na kalendarzu pokazuję jej jak policzyłam tygodnie, usłyszałam tylko, że ona tutaj nie jest do liczenia, no ale przemilczałam to i wypełniałam ten formularz dalej. A'propos formularza - ona wypełniała jeden i zadawała mi pytania, po czym dała mi identyczny, który kazała mi wypełnić (przepisywać jej się nie chciało, czy co?), a potem musiałam jeszcze iść do innego pokoju podać numer konta, który już też podawałam, bo jak się okazuje między tymi pokojami komunikacji nie ma i nie wystarczy, że tu podałam

Do tego nie zaliczyli mi kilku lat pracy na umowę zlecenie i jednej umowy na 3/4 etatu, i dostanę tylko 80% zasiłku zamiast 100%.
Jak już się zarejestrowałam (kolejna wizyta w poniedziałek, już się cieszę!) to usiadłam sobie w kąciku na korytarzu (pustym, bo nikogo tam nie było), żeby nakarmić młodego. Za chwilę przyszła jakaś kobieta i usłyszałam, że gdybym chciała poczuć się bardziej komfortowo to na parterze jest pokój dla matki z dzieckiem. Pomyślałam, że bardziej komfortowo to bym się poczuła jakby na pierwsze piętro mieli windę, a nie schody, no ale już z nakarmionym młodym postanowiłam iść tam, żeby go przewinąć. Zeszliśmy na dół (na szczęście wzięłam męża do noszenia wózka), okazało się, że takie pomieszczenie jest, ale zamknięte na klucz, a po klucz trzeba iść do jakiegoś tam pokoju. Mąż poszedł i weszliśmy. Pokój dla matki z dzieckiem wyposażony był w kabinę z sedesem, pisuar, umywalkę i przewijak na stoliku. Krzesła niet. Ciekawe gdzie wg tej Pani miałam dziecko karmić, siedząc na śmierdzącym sedesie?... Rzeczywiście bardzo komfortowo
A i jeszcze jedno mi się przypomniało, przy stanowisku obok rejestrowała się młoda dziewczyna, zabrała ze sobą mamę, żeby ona wypełniała jej formularze, bo ma ładniejsze pismo
A jak już jestem przy głupich sytuacjach - ostatnio na poczcie byłam świadkiem jak jedna kobieta kłóciła się z panią w okienku. Usiłowała wysłać kiełbasę w paczce do Norwegii i twierdziła, że skoro na liście towarów zakazanych jest tylko mięso to kiełbasę może wysłać, bo przecież kiełbasa to nie mięso.