Witam sie. Ja po wizycie. Mala rosnie zdrowo, co mnie bardzo cieszy, ale to chyba jedyna dobra wiadomosc.
Moje przeziebienie nie ustepuje i jak bylam dzis na wizycie u ginekologa, to lekarka sie za glowe zlapala, jak uslyszala moj kaszel. Okazalo sie ze to poczatki zapalenia oskrzeli (w czwartek bylam sluchana przez interniste i wszystko bylo ok). Z tego kaszlu, ktory jest okropnie suchy i meczacy pojawily sie skurcze macicy. No i w konsekwencji szyjka skrocona juz, glowka bardzo nisko (co dziwne bo 3 tyg temu plakalam bo miala byc cesarka, bo dziecko zle ulozone i juz podobno mialo sie nie odwrocic-a tu niespodzianka). Przedwczesny porod zagrazajacy. Musialam dostac antybiotyk, bo jak mi kaszel nie przejdzie to bede musiala sie polozyc do szpitala... Dostalam Augmentin. Czytalam o nim w sumie, ze jest ok, ale moze ktoras z Was go stosowala?
Aha... I jeszcze jest grzybek i bakterie w moczu :-(
PS: przepraszam, ze w watku ogolnym, ale kapnęłam sie jak juz napisalam.
Buziaki