Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
margoz a Twoj organizm czasem nie przygotowuje sie do porodu... biegunka to ponoc jeden z objawow![]()




Kurcze ja miałam biegunke juz się szykowałam i przeszło wszystko ;-)
Co do zgagi u mnie idealnie pomaga mleko - myslę ze u kazdego co innego jest lepsze bo wam widze nie pomaga az tak - migdały tez były ok ale mleko lepsze
agunia - w godzine super pozazdrościć
Rutkosia - a kiedy ci opadł brzuch - ja mam jeszcze tak wysoko jak miałam - przy Mai tez mi nie opadł ale poród wywoływany
A co do przepowiadających - dziś mam chyba wiecej niz ostatnio bo co troche mi brzuch się stawia ale pewnie jutro przejdzie jak zwykle![]()
Hej. Dziewczynki, poradzcie bo jestem załamana...
Bylam na tej IP z tym twardym brzuchem. Zrobili mi KTG, tam pojedyncze skurcze. Potem badanie. Przyszedl lekarz. Juz nie wymagam, zeby sie przedstawil (czego oczywiscie nie zrobil), ale moglby chociaz powiedziec, zebym sie rozebrala. Ale po co, sama sie przeciez domyslilam, jak stanelismy kolo fotela. Jak mi reke zasadzil, to chyba po łokieć. Masakra. I wiecie co mi powiedzial? "Rozwarcie na jeden. Leżeć" No kur*a... "Leżeć" to ja do swojego psa mowie. Albo nawet nie, bo zawsze ja ladnie o to prosze ;-) Wszyscy mega niemili. Nic nie uslyszalam oprocz tej wypowiedzi lekarza. I najgorsze jest to, ze bylam tam dwa razy i dwa razy wygladalo to podobnie. Mam wrazenie, ze traktuja pacjentki (moze nie wszystkie) jakby im przeszkadzaly. Najlepsze jest to, ze jak juz jest porod to jest ok i robia sie inni (za porod dostaja kase z NFZ). Pozatym jak jest z kobieta maz, to tez inaczej do tego podchodza. Mojego dzis nie bylo, bo jest w pracy. Pojechalam z mama, ktora czekala na korytarzu. Czulam sie tam dzis jak jakis dziwolag, jakbym sobie cos wymyslila i jakbym byla jakas hipochondryczką. Przeciez to moja pierwsza ciaza i mam prawo sie niepokoic. Szczegolnie, ze juz w piatek pisalam do Was, ze mi brzuch twardnieje.
Pojechalam tam, bo moja lekarka jest zastepca ordynatora tam. Nie wymagam z tej okazji niewadomo czego, ale przez cala ciaze place za wizyte co 3 tygodnie (teraz juz co 2) 130 zł, wiec nie trudno policzyc ile juz wydalam. Chcialam po prostu byc normalnie potraktowana. A ja nawet nie mam do niej nr kom, zadnego kontaktu, bo ona chyba nie prowadzi takiej praktyki, zeby go komus podawac. A to, ze w czasie porodu na Nia trafie jest jak jeden do wszystkich lekarzy ktorzy tam pracuja.
I wiecie co? Jutro mam wizyte i podziekuje Jej za porod w tym szpitalu. Powiem, ze po prostu zdecydowalam sie rodzic gdzie indziej... Ja napawde nie wymagam duzo. Nie musi byc dla mnie ladnie, kolorowo. Ja TYLKO chce traktowania jak czlowieka, a dzis czuje sie jak gów*o.
Powiedzcie, co byscie zrobily na moim miejscu? Zostaly przy tym szpitalu do konca ze wzgledu na lekarza prowadzacego, czy na finiszu zmieniac szpital? Czy wszystkie macie lekarzy prowadzacych w szpitalu w ktorym bedziecie rodzic? Czy bez lekarza prowadzacego w danym szpitalu w ogole "wypuszczac" sie z porodem? A moze "wynajac" sobie gdzies polozna? PRZEPRASZAM ZA TEN OPIS, ALE JUZ NAPRAWDE NIE WIEM CO ROBIC... WIEM ZE WY MNIE ZROZUMIECIE...
A jezeli uwazacie, ze wyolbrzymiam, to powiedzcie, bo moze rzeczywiscie z innej perspektywy wyglada to w porzadku, a ja w nerwach tak to odbieram.
). Ale się rozpisałam. pozdrawiam