no u mnie tez juz duzo lepiej...na poczatku mialam sporo pokarmu, ale laktator nie chcial jakos sciagac - pewnie zla technika

- natomiast teraz idzie super...czasami jak spi 4h to pozniej a daje mu jedna piers a z drugiej sciagam, czasami 100 ml w 2-3 minuty - taki nawal, a parzestalam juz pic nawet ta herbatke hipp na laktacje
pytania kolejne

)
1. Jesli np zjem cos wzdymajacego - to jak dlugo one beda w pokarmie?
Ktos się ogolnie orientuje jak proces przechodzenia tych skladnikow "szikodliwych" zzachodzi?
Jesli o 8 rano zjem miske bobu - hipotettycznie!! - to o ktorej moge karmic by nie zaszkodzilo to dzidzi wzdeciami? i czy zanim podam mleko z cycucia malemu to wczesniej musze odciagnac ten "bobowy pokarm" i wylac? i Czekac na nwoy pokarm? Czy te zwiazki szkodliwe z bobu same jakos wyparuja i poprostu mleko bedzie dobre?
Mam nadzieje ze jasno sie wyrazilam

i ktos mnie zrozumial .