reklama

Laktacja

pytia pisze:
Anik, a jaki masz smoczek w butelce, zwykły czy taki, który imituje ssanie z piersi (tzn. z którego samo nie leci). Ja się ciągle boję, że jak zacznę Jasiowi dawać z butelki, choćby doraźnie, jak potrzebuję wyjść na dłużej, to nie będzie później chciał cycusia. Krystianek nie ma z tym problemów?

Pytia, mamy tylko takie, które przypominają nasze brodawki :). Ale powiem Ci, że smoczek trochę pomógł i teraz jak jest głodny szybciej się najada i już nie wisi tyle przy cycu (w dzień jeszcze go czasem wypluwa, ale wieczorem smoczek jest najlepszym przyjacielem) :). Najciekawsze jest to, że przestają mnie boleć brodawki podczas karmienia - uodporniłam się :)
 
reklama
sylwia532 pisze:
wczoraj przezylam nawal loooooooooooo tak mi cyce spuchly ze masakra i lecialo i lecialao dzis jest ok

Sylwia, ja też mam problem z nadprodukcją :). Z lewej piersi odciągam 140ml, a Krystianek zjada mi ostatnio około 75-85ml, zacznę chyba zamrażać, to co zostaje na wypadek kryzysu laktacyjnego.

Dziewczyny, co ile budzą się w nocy na jedzonko Wasze pociechy?? Bo moje maleństwo od 2 dni potrafi przespać bez jedzonka około 4h.
 
to ja jednak mam niedobór pokarmu. u mnie z lewej maks jest ściągnięte 60-70ml a z prawej 70-80ml jak nie karmię np cała noc.

Piotrke w nocy potrafi przespac 4-5 godzin.
 
ANIK78 pisze:
Dziewczyny, co ile budzą się w nocy na jedzonko Wasze pociechy?? Bo moje maleństwo od 2 dni potrafi przespać bez jedzonka około 4h.

Aniu moja Patrycja podczas ostatnich dwóch nocy budziła się w okolicy godziny 2 i jadła, a potem już wsawanko ok.7 rano. Dodam, że spać chodzi ok. 8-9, zależy jak długo potrzebuje jeść i tulić się... ;D
 
Kuba w nocy budzi sie co 4-5h w dzien budzi sie zwykle co 3-4h i naprawde nie ma co narzekac. A nawał mleka mam tez straszny ale juz niedlugo sie wszystko unormuje :)
 
Krzymek w nocy wstaje co ok.3-4 h, ale to zależy od nocy - mamy już za sobą taką, podczas której budził się co godzinę; teraz jest trochę aktywniejszy w dzień i noce są "dłuższe"
 
A ja mam pobutki co godzine w nocy :-[ Dzis mi sie kilka razy film urwal, budzilam sie w lozku i nie pamietalam jak Patryka odlozylam do lozeczka. Caly czas wydawalo mi sie ze karmie ::) Moj synek w dzine jada co 2 h w nocy nie wiedziec dlaczego budzi sie co godzinke.
 
katiNJ pisze:
A ja mam pobutki co godzine w nocy :-[ Dzis mi sie kilka razy film urwal, budzilam sie w lozku i nie pamietalam jak Patryka odlozylam do lozeczka. Caly czas wydawalo mi sie ze karmie ::) Moj synek w dzine jada co 2 h w nocy nie wiedziec dlaczego budzi sie co godzinke.

Kati, ja zaczęłam w nocy dawać butelkę ze ściągniętym pokarmem np. o 23:00 i wiem teraz, że do 3:00 mogę spokojnie pospać :), poza tym Krystianek przybiera mi na wadze, bo w nocy jest bardziej kaloryczny pokarm, a ja jestem spokojniesza wiedząc, że nie głoduje :)
 
reklama
monika.g pisze:
u nas calkiem niezle,maly je okolo 23:00 a potem dopiero rano 5:30 - 6:00

Monia, ja gdzieś wyczytałam, że dziecko należy budzić, jeśli nie jadło przez więcej niż 6h. A jak wygląda sprawa z przybieraniem na wadze?? Bo do 10-14 dni chyba dziecko musi osiągnąć wagę, która była po urodzeniu. Ja bałam się, że mały będzie mi spadał na wadze, dlatego zastosowałam odciąganie pokarmu i podawanie butelki chociaż raz przez całą noc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry