reklama

Laktacja

reklama
katiNJ pisze:
A ja mam pobutki co godzine w nocy :-[ Dzis mi sie kilka razy film urwal, budzilam sie w lozku i nie pamietalam jak Patryka odlozylam do lozeczka. Caly czas wydawalo  mi sie ze karmie ::) Moj synek w dzine jada co 2 h w nocy nie wiedziec dlaczego budzi sie co godzinke.

ja ostatnio mam podobnie

myśle że to moja wina - gdyż karmiąc go podypiam i mały mniejjada (karmię na leżaco)
 
azik pisze:
katiNJ pisze:
A ja mam pobutki co godzine w nocy :-[ Dzis mi sie kilka razy film urwal, budzilam sie w lozku i nie pamietalam jak Patryka odlozylam do lozeczka. Caly czas wydawalo mi sie ze karmie ::) Moj synek w dzine jada co 2 h w nocy nie wiedziec dlaczego budzi sie co godzinke.

ja ostatnio mam podobnie

myśle że to moja wina - gdyż karmiąc go podypiam i mały mniejjada (karmię na leżaco)

jak karmiłąm na leżąco to zasypiałąm szybciej niż Piotrek, a potem budziliśmy sięrazem, bo mały marudził za jedzeniem ::)
 
kaśka76 pisze:
azik pisze:
katiNJ pisze:
A ja mam pobutki co godzine w nocy :-[ Dzis mi sie kilka razy film urwal, budzilam sie w lozku i nie pamietalam jak Patryka odlozylam do lozeczka. Caly czas wydawalo  mi sie ze karmie ::) Moj synek w dzine jada co 2 h w nocy nie wiedziec dlaczego budzi sie co godzinke.

ja ostatnio mam podobnie

myśle że to moja wina - gdyż karmiąc go podypiam i mały mniejjada (karmię na leżaco)

jak karmiłąm na leżąco to zasypiałąm szybciej niż Piotrek, a potem budziliśmy sięrazem, bo mały marudził za jedzeniem  ::)

Ja karmie na siedzaco, na lezaco nie umiem. Stad ten urwany film bo nie pamietam jak z fotela przedostalam sie do lozka i nie pamietam jak wkladalam malego do lozeczka;)
 
jestem po karmieniu - czuję się wyssana do cna ;D

boli mnie prawa pierś - trochę dziwne bo nie jest ani twarda ani obrzmiała, ani gorąca, temp. nie mam - boli tak jakby głęboko...hm... nie mam pomysłu co to może być ale jak nie przejdzie do jutra to ja się przejdę do poradni ;) A może wy macie jakiś pomysł?
 
Ja mam straszne schizy, że Martynka się nie najada.
Choc tłumaczę sobie, że skoro smacznie przespi 3h, nie jest marudna, to nie może być głodna.
Jutro jadę na kontrolę do poradni przyszpitalnej, to się dowiem.
Boję się.... :(
 
reklama
mokkate pisze:
Ja mam straszne schizy, że Martynka się nie najada.
Choc tłumaczę sobie, że skoro smacznie przespi 3h, nie jest marudna, to nie może być głodna.
Jutro jadę na kontrolę do poradni przyszpitalnej, to się dowiem.
Boję się.... :(
Mokkate , ja tez mialam takie schizy,az do momentu kiedy waga pokazala ze Majka w ciagu jednego miesiacu przytyla 800gr.Teraz juz karmie na zadanie- jezeli mala zechce sobie pospac wiecej niz 3 godziny,to ja jestem happy,aczkolwiek to sie i tak baaardzo rzadko zdarza,bo najczesciej budzi sie dokladnie co 3 godziny.Ale na poczatku ledwo ja dobudzalam do karmienia,mialam podobne zmartwienia jak i ty.Bedzie dobrze.A poza tym,Mokkate,ty za stara juz na takie zmartwienia ;D ;) ,jedno dzieciatko odchowalas,jestes mama ze stazem :laugh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry