reklama

Laktacja

reklama
dobra, piję - nie marudzę. mleczkarnia dalej strajkuje i to coraz bardziej intensywnie. jutro jadę wypożyczyć laktator elektryczny, bo mój dalej w reklamacji. i zaczynam się znowu bawić w cykl 7-5-3 coby sobie napędzić mleczka. dziś Piotrek karmipny z zapasów. a ja po 7 godzinach przerwy ledwo dociągnęłam 80ml z obu piersi (w tym lewa az 20ml). masakra coraz większa.
 
Ja nie mam problemu z ilością pokarmu, ale z tym, że Szymon najchętniej non stop wisiałby na cycu!!! Niby się najada, odstawiam go, a on po paru minutach znów wkłada łapki do buzi i szuka cyca. Mógłby tak wisieć cały dzień, ale ja już nie daję rady i jak tylko przestaje ssać i leciutko przysypia to zaraz go odstawiam. W nocy daję butlę z mieszanką i mogę pospać 2-3godz.
Co Wy o tym myślicie? Też tak miałyście na początku? Jeśli tak to jak sobie poradziłyście?
 
ivka76 pisze:
Ja nie mam problemu z ilością pokarmu, ale z tym, że Szymon najchętniej non stop wisiałby na cycu!!! Niby się najada, odstawiam go, a on po paru minutach znów wkłada łapki do buzi i szuka cyca. Mógłby tak wisieć cały dzień, ale ja już nie daję rady i jak tylko przestaje ssać i leciutko przysypia to zaraz go odstawiam. W nocy daję butlę z mieszanką i mogę pospać 2-3godz.
Co Wy o tym myślicie? Też tak miałyście na początku? Jeśli tak to jak sobie poradziłyście?
Witaj w klubie,Ivka, ja tak mialam i nadal tak mam,jak Majka sie uprze to karmienie trwa kolo 4-5 godzin.Jedyny sposob to zostawienie ja przy cycu tak dlugo az zasnie i zacznie jej sie snic,wtedy moge spokojnie wstac.
 
ivka76 pisze:
Ja nie mam problemu z ilością pokarmu, ale z tym, że Szymon najchętniej non stop wisiałby na cycu!!! Niby się najada, odstawiam go, a on po paru minutach znów wkłada łapki do buzi i szuka cyca. Mógłby tak wisieć cały dzień, ale ja już nie daję rady i jak tylko przestaje ssać i leciutko przysypia to zaraz go odstawiam. W nocy daję butlę z mieszanką i mogę pospać 2-3godz.
Co Wy o tym myślicie? Też tak miałyście na początku? Jeśli tak to jak sobie poradziłyście?


smoczkiem uspokajaczem
 
Ivka, to że Szymuś wkłada paluszki do buzi to nie musi znaczyć, że ciągle jest głodny. Po prostu ma silny odruch ssania. Azik ma rację - spróbuj zamiast za każdym razem przystawiać go do piersi, skusić go smoczkiem. U mnie podziałało.
 
pytia pisze:
Ivka, to że Szymuś wkłada paluszki do buzi to nie musi znaczyć, że ciągle jest głodny. Po prostu ma silny odruch ssania. Azik ma rację - spróbuj zamiast za każdym razem przystawiać go do piersi, skusić go smoczkiem. U mnie podziałało.
u mnie zaden smoczek nie dziala :(
 
reklama
U mnie smok nie działa nawet przez chwilę, a wkładanie łapek do buźki jest polączone z szukaniem cyca! Dziś karmiliśmy się od 14.15 do 18.30 aż w końcu Szymik zaczął płakać ze złości i zmęczenia na cycku (z którego mleko lało się strumieniem) - dałam za wygraną i dokarmiłam butlą - po 10 minutach spokojnie zasnął.
I co tu robić? :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry