reklama

Laktacja

reklama
pytia pisze:
Byliśmy ostatnio przy szczepieniu i na wizycie kontrolnej pediatra powiedziała nam, że dziecko właściwie najbardziej intesywnie ssie przez pierwsze 5-7minut i za ten krótki czas jest w stanie się najeść. Osobiście mnie to pocieszyło, bo Jaś pije z jednej piersi ok. 10 min. i ma dosyć. Ale też karmię go co 2 - 2,5 godziny.

No to mnie pocieszyłaś - może Pati jednak się najada, chociaż wątpię, ale na wadze przybiera i to już jest dobrze.
Od dziś wprowadzam plan: nie karmię jej tak często (a może bardziej zgłodnieje i będzie chciala dłużej ssać), jeżeli chce, to co 2 godziny podam jej pierś, wcześniej - nie >:D . Nie wiem czy psychicznie się nie wykończę, ale aż tak bardzo jeszcze nie płakała :-[ Trzymajcie kciuki, żeby nam się udało ;)
 
Pytia - mnie też pocieszyłaś. Wielkie dzieki :laugh:
Zaczęłam mieć miekkie piersi i może przez to te obawy.

Pokarm odciągnięty może stać w tem pokojowej do 12 godzin, w lodówce do 18, a zamrożony do pół roku.
Ale niedobrze tyle prechowywac, bo zmienia sie dzidziusia zapotrzebowanie
i po miesiącu mleko juz jest dla niego niewystarczające (jesli chodzi o skład).
Tak gdzies wyczytalam..
 
mokkate pisze:
Anik- ja tak miałam przy Darii. Częst prawie 40 minut karmiłam.
Teraz mała jest głodna średnio co 3 godziny, ale je ostatnio po 7 minut.
Ciągle mam wrażenie, że się nie najada. :(

Mokkate, pocieszyłaś mnie razem z Pytią:), bo mój Skarbek zasypia po kilku lub kilkunastu minutach, więc jest szansa, że może się najadać. Kurcze, tylko jak próbuję wyjąc cyca, to udaje, że jeszcze ciągnie i zaciska dziąsełkami...
Dzisiaj rano był cyc, w południe butelka i słodko śpimy od 3h :), za chwilkę będzie znowu cyc i tak do 23:00, bo później znow butla.
 
Wg mnie, Mała najada się moim pokarmem w zupełności, bo jak zje wieczorem ok.19:30 (niekiedy zdarza się, że ciągnie 10-15 minut i zasypia i nie da się jej dobudzić ;) ) to budzi się potem gdzieś w okolicach 12-1. Tak więc chyba się najada tym pokarmem (?). A że w dzień Mała leniwa to już historia... ;D
 
a ja mam pytanko

w tyg.chce skoczyc do fryzjera i pytanie moje brzmi:czy jak odciagne mleczko to musi byc podgrzane?bo tatus by dokarmil butelka-czy wystarczy temp.pokojowa?
 
iwosz pisze:
Pytia - a jaką szczepionką go szczepiliście?

Kupiliśmy tę szczepionkę zintegrowaną: 6 chorób w jednym, w tym także druga dawka przeciw żółtaczce (bo pierwsza była w szpitalu). Żal mi było dzieciaka kłuć tyle razy, ale tania impreza to to nie jest. Zapłaciliśmy 160 zł ::) Opcja bez żółtaczki kosztuje 120. A za 6 tygodni powtórka i znowu tyle kasy. Ale czego się nie robi dla malucha ;D
 
ja trzymam pokarm w butelkach i od razu w nich podgrzewam.

nie mam szans na temperaturę pokojową, bo mleczko trzymam do 24 h w lodówce a dłuzej już w zamrażalniku - więc musze podgrzać podgrzewam do ok 37-38 stopni - mleczko szybko stygnie.

w Szczecinie ta kompleksowa szczepionka (nowość) kosztuje koło 200 zł, ta na dwa kłucia ok 120 - wiec i Bartek dostanie tą za 120 zł + darmowa żółtaczka. Piotrek przeżył dwakłucia to i Bartek przezyje.
jak macie mozliwosci finansowe to polecam te szczepionki bo sa łatwiej przyswajalkne niż te darmowe - i to jest główny powód do kupienia, nie mniejsza ilość ukłuć - bo tych ukłuć to dzidzie nawet nie zauważają. (przynajmniej Piotrek nie zauważał ;D )
 
reklama
myślę, że też się zdecydujemy na tą 5w1+ wzw;

krzymek daje dziś czadu - w dzień spał tylko 4 godziny i teraz też są problemy; nie wiem od czego ta kolka, bo wczoraj mało co jadłam - może te dwa banany?...I dlatego dziś stwierdziłam, że zjem konkretnie - no i zjadłam ;D

co do długości jedzenia to Krzymek je ok.20-30 min. z jednej piersi - ostatnio domaga się też z drugiej...Hm... - czy jak mu się potem ulewa to znaczy, że się przejadł?

w szpitalu dawali mleko o temperaturze pokojowej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry