reklama

Laktacja

Anik, Aqua - cieszę się, że udało wam się przejść na tylko na cyca. To wiele ułatwia., zwłaszcza w nocy.
Ja wczoraj miałam chyba kryzys laktacyjny, Jaś wariował przy cycu, chyba głodny był ciągle, a pokarm leciał jakoś opornie. W nocy z biedą ściągnęłam mu jedną porcję, bo dzisiaj musiałam na dłużej wyjść. Chyba za mało piłam ostatnio. Od rano, po gorącym prysznicu piję szklanka za szklanką i juz jest dużo lepiej:)
 
reklama
mokkate pisze:
Witaj Osinko!
Moja je regularnie co 2,5 lub 3 godziny i pije 10 minut. Czasami mniej.
Ale ładnie przybiera, więc postanowiłam sie nie martwic długością ssania.
Widocznie tak ma być. ;D

To pocieszyłaś mnie Mokkate, bo wydawało mi się, że jeśli Filip mniej więcej tak właśnie je to je za krótko, przważnie wisi na cycu około 20 minut, z czego prawdziwego ssania to właśnie około 10 minut. Straszny leniuszek z niego!!! Może powinnam go zważyć - to się uspokoję? :) Ale ja też tak sobie powtarzam, że on sam najlepiej wie, kiedy jest głodny i jeśli by się nie najadał to by płakał prawda?
 
no to przechodze drugi kryzys lakacyny, z cylku 3-6-3
czyli w trzecim tygodniu. w 6 tygodniu i w 3 miesiącu.

teraz mam kryzy 6 tygodnia - mały wisi na cycku co godzinę -mam nadzieję że do jutra to przejdzie i ilośc mleczka się unormuje. oczywiście odrzuciłąm rady teściowej co do podania mieszanki - bo to tylko by przedłużyło okres kryzysu.

teraz udało mi się go uśpić , ale o 10 minie 3 godzini od ostatniego karmienia - moze się poprawia już?
 
mokkate,catherinka tak czytam wszystkie posty i az sie przerazilam ze cos nie tak bo wszystkim mamom dzieci wisz na cycu tak dlugo i mnie pocieszylyscie-moj tez ssie tylko z 10 min.

wydaje mi sie ze jakby dziecko bylo glodne to dalo by znac placzem


na popekane brodawki poilecam MASC BEPHANTEN jest rewelacyjna-ja mialam popekane tylko przez 2 dni,masc zdzialala doslownie cuda-kinga wyprobuj
 
Pytia, to prawda, że od picia zależy wielkość naszej laktacji. Ja piję dziennie 1 butlę wody niegazowanej, 3 szklanki herbatki Hippa i jakiś soczek jeszcze i w ten sposób wyrabiam normę :). Wcześniej zapominałam o tych 2 litrach i też miałam problemy, ale to już stare czasy...
 
Catherinka, ja wcześniej budziłam Krystianka jeśli spał mi dłużej niż 3h, teraz już tak nie robię :), dzisiaj np. w dzień spał mi 4h, ale wcześniej ładnie mi jadł przez prawie 30 minut, więc go nie rozbudzałam.

Azik, to mnie też niedługo czeka kryzysik ::)
 
Też polecam Bepanthen - bardzo szybko mi pomógl!!!

Filip potrafi przespać nawet 5-6 godzin, ale to przeważnie zdarza się raz na dobę. Budzę go wtedy gdy czuję, że muszę już ulżyć swoim piersiom. Co własnie muszę zrobić ;D Bo już zaczynają mi ciążyć ;D
 
reklama
A w jaki sposób budzicie maleństwa? Bo Martynki w żaden sposób nie da się obudzić.
Nawet pielęgniarka w szpitalu nie potrafiła, a chciała mi pokazac jak sie to robi ;D

Na pocieszenie:
W 10 dobie byłam z Martynką na kontroli w poradni i zapytałam o długość karmienia.
Niepokoiło mnie to, czy sie najada w takim krótkim okresie czasu (czasami niecałe 10 min ssania) i tyle śpiąc.
Pani doktor odpowiedziała, że widocznie dzidziuś jest konkretną kobieta i wie czego chce.
Dlatego je krótko, ale intensywnie, bez przerw i przysypiania.
Mam ją tak dalej karmić, bo przez tydzień przybrała 300g. :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry