reklama

Laktacja

reklama
katiNJ pisze:
agao pisze:
help

z cycków fontanna normalnie jak mały dotknie i puści to mi strużkami leci albo jak zapłacze od razu wyciek wkładki mi nie starczają

ja mam dokładnie to samo!!!
wszystko przesiąknięte tym zapachem :P wkłądki przeciekają, stanik codziennie prany - uhhh
w nocy czekam już tylko aż mały się obudzi bo mi piersi pękają
i non stop jestem głodna!!!!
i piję jak wielbłąd przed wyjściem na pustynię!!!
 
koga pisze:
katiNJ pisze:
agao pisze:
help

z cycków fontanna normalnie jak mały dotknie i puści to mi strużkami leci albo jak zapłacze od razu wyciek wkładki mi nie starczają

ja mam dokładnie to samo!!!
wszystko przesiąknięte tym zapachem :P wkłądki przeciekają, stanik codziennie prany - uhhh
w nocy czekam już tylko aż mały się obudzi bo mi piersi pękają
i non stop jestem głodna!!!!
i piję jak wielbłąd przed wyjściem na pustynię!!!


O BOZIU JA TEŻ TAK CHCĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ




 
iwosz pisze:
Mokkate - ja też tak zaczęłam robić odkąd Krzymek kilkakrotnie postanowił podzielić się z nami tym co wyssał przez 20 min  ;D
A jak mały odessie się w ciągu kilku pierwszych minut po przystawieniu to mleko jest na mnie, na nim i na poduszce  :D

na dywanie, fotelu...
prałam juz koce z mojego łózka, dywan....
 
Azik - widzę, że u nas podobnie z tym ulewaniem. Dzisiaj miałam zachlapane całe schody, wczoraj kanapę i podłogę ::) I nawet jak po karmieniu trochę poleży (np. w nocy, jak się mamie przyśnie), to i tak potem swoje uleje.

Dzisiaj byliśmy u pediatry, bo bałam się, co z tym karmieniem (że tak czasem płacze przy cycu i nie chce ssać). Lekarka uspokoiła mnie zupełnie. Powiedziała, że Jaś tak pięknie przybiera na wadze, że niemożliwe, aby był głodny albo żebym miała za mało pokarmu (choć ciągle mi się tak wydaje, bo laktatorem niewiele mogę odciągnąć). Poradziła, że jak zaczyna tak wydziwiać przy cycu to po prostu go odstawić i nie karmić na siłe, zająć czymś innym, albo dać smoka albo trochę uspokoić na rękach. Potem spróbować ponownie. Jak znowu będzie płacz to zostawić. Dwumiesięczne, zdrowe dziecko podobno samo doskonale reguluje sobie ilość pożywienia i na pewno nie da się zagłodzić. I jeszcze jedno, co mnie bardzo podtrzymało na duchu: że w ciągu 4-7 minut picia jest w stanie wystarczająco się najeść. Bo Jaś bardzo rzadko pije dłużej.
Więc dzisiaj u nas dobre humorki, bo wszystko jest ok :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry