• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Laktacja

Jak długo Wasze dziecinki jedzą z jednej piersi i są najedzone? Mój Szymon max ciągnie 7-10min i wypluwa, a ja się zastanawiam czy w tak krótkim czasie się najada. Dopiero od ponad 2tyg. jest tylko na cycu bez dokarmiania i zastanawiam się czy może sie najeść tak szybko? Jak jest u Was?
 
reklama
Ivka- moja malutka je zawsze maksymalnie 7-10 minut i potem potrafi przespać 3 i pół godziny.
Też się denerwowałam, ale ładnie przybiera na wadze, więc myślę, że jest najedzona.
 
a ja marzę o delikatnych koronkowyh stanikach, bądź też o tym z fiszbinami...a tu tylko takie mało seksowne dla matek karmiących no i te wkładki...buuuu
 
he he- ja tez mam powyzej uszu stanikow dla matek karmiacych! I wkladek tez! A niestety w moim przypadku bez nich ani rusz- nawet w nocy musze spac w biustonoszu bo inaczej bym byla cala mokra! A z wkladek uzywam chicco i bella
 
ja w nocy przede wszystkim! a i tak często mi przeciekną i cała jestem zalana - śpie na plecach zeby piersi nie zduszać ::)

majątek tracę na wkładki - uzywam najtańszych z Rossmana za 5 zł ;)

najdziwniejsze, że u mnie to mocno sprzężone jest z głową - jak tylko pomyślę o małym albo usłyszę jak zapłacze to potop!!!
 
a ja mam za sobą prawdziwy chrzest bojowy :D byliśmy z małą na zakupach w jednym z centrów handlowych, przy wyjściu nasze maleństwo podniosło alarm,że jest głodne...wypiło mleczko w butelce i nadal płakało...tak więc dzielna mama karmiła jagodę piersią na...parkingu dla samochodów...ludzie nawet dziwnie nie patrzyli;)
 
maga_86 pisze:
a ja mam za sobą prawdziwy chrzest bojowy :D byliśmy z małą na zakupach w jednym z centrów handlowych, przy wyjściu nasze maleństwo podniosło alarm,że jest głodne...wypiło mleczko w butelce i nadal płakało...tak więc dzielna mama karmiła jagodę piersią na...parkingu dla samochodów...ludzie nawet dziwnie nie patrzyli;)

bo to jest piękny widok...
ja zawsze spotykam sie z uśmiechem no i nie ukrywam zazdrością tych co patrzą...
chociaz u mnie zazwyczaj nic nie wiedać, tylko jak się maleństwo tuli do mamusi :)
 
u nas każdy wyjazd kończył się jedzeniem w samochodzie :)

Teraz z lekkim stresem jeżdżę autobusem :(
 
reklama
Kinga- ja Cie naprawde podziwiam za jazde autobusem- jutro mialam po raz pierwszy tego dokonac z moim dzieckiem i naszym wozkiem- i stresowalam sie jak cholera, cale szczescie moja mama zostanie z malym- a ja pojade na uczelnie sama.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry