Kasiu, Kinga i Azik ma rację. Przystawiaj maluszka jak najczęściej i schowaj ten laktator do szafki, bo widzę, że przechodzisz stan, w którym ja się znalazłam miesiąc temu. Ja karmię od tamtego czasu tylko piersią, laktator jak na razie jest zbyteczny, mały się najada, nie piję herbatek na laktację, mam w głowie tylko jedno "karmię piersią i będę karmić jak najdłużej". Nie poddawaj się, nie myśl, że straciłaś pokarm, tylko przystawiaj do cycusia i za 1-2 dni nie będzie już problemu ani niepotrzebnego stresu. Ja też zapisywałam ile odciągnęłam i o której godzinie, w końcu doszło do tego, że byłam niewolnicą laktatora, a stres, że nie odciągnę 100ml (1 porcja) zjadał mój umysł. Teraz jestem wolna i szczęśliwa i Tobie też tego życzę.