Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja od porodu mam miękkie piersi. Raz mi stwardniały, jak Mała opuściła sobie nocne karmienie. Nie używam wkładek, bo nie muszę. I wychodzę z założenia że skoro Patrycja przybiera na wadze i śpi w nocy to się najada.
koga już gdzieś pisałyśmy o miękkich piersiach, jest to spowodowane przystosowaniem się organizmu do laktacji ,pokarm produkowany jest nabieżąco i ilość jest dostosowana do potrzeb dziecka, Maks sam "ustawia" sobie porcje, około 3 miesiąca miekkość piersi jest naturalna i nie świadczy o kryzysie laktacyjnym
Koga!!! potrząsnę Tobą!!! sama kiedyś pisałaś, że karmienie piersią jest w głowie i miękkość nie świadczy o braku pokarmu! wbiłam sobie Twoje słowa do głowy, cały czas o tym pamiętam!
nie panikuj, na penwo masz pokarm, skoro Twój Maksiu nie płacze z głodu i jego waga jest w porządku kobietko, nie masz żadnego kryzysu!!! masz mleczko i już