reklama

Laktacja

reklama
... hmmmmmmmm to mnie pocieszyłyście :)

iwosz! może głodny nie jest, ale np nie dojada ::)

catherinka - laktator mam, ale mam "krowie"opory jak Osinka ;D, ale wezmę się za siebie :)
 
ja od porodu mam miękkie piersi. Raz mi stwardniały, jak Mała opuściła sobie nocne karmienie. Nie używam wkładek, bo nie muszę. I wychodzę z założenia że skoro Patrycja przybiera na wadze i śpi w nocy to się najada.
 
koga już gdzieś pisałyśmy o miękkich piersiach, jest to spowodowane przystosowaniem się organizmu do laktacji ,pokarm produkowany jest nabieżąco i ilość jest dostosowana do potrzeb dziecka, Maks sam "ustawia" sobie porcje, około 3 miesiąca miekkość piersi jest naturalna i nie świadczy o kryzysie laktacyjnym
 
Koga!!! potrząsnę Tobą!!! ;) sama kiedyś pisałaś, że karmienie piersią jest w głowie i miękkość nie świadczy o braku pokarmu! wbiłam sobie Twoje słowa do głowy, cały czas o tym pamiętam!
nie panikuj, na penwo masz pokarm, skoro Twój Maksiu nie płacze z głodu i jego waga jest w porządku :) kobietko, nie masz żadnego kryzysu!!! masz mleczko i już :):):)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry