reklama

Laktacja

dziewczyny, u nas też tak jest. pomaga położenie na łóżku i karmienie na leżąco.

ostatnio koza zmusiła mnie do położenia sie z nią na podłodze, na kocu i leżałyśmy "do góry nogami"
 
reklama
dopiero teraz weszłam na ten wątek - dzięki dziewczyny za wsparcie - jesteście świetne! :)

dzięki Kinga i Osinka :)

u mnie kryzys zażegnany

co do rzucania sie przy piersi - to u nas czasami jak Maks zbyt łapczywie je i mleko za szybko leci - wtedy nie nadąża z łykaniem a jednocześnie jest głodny - wiec się denerwuje, bo nie wie co robić - po chwili zaczyna panować nad łykaniem i jest ok
może to o to chodzi :)
 
ja jestem na etapie namiętnego odciągania..jagódka ma coraz częściej kaprysy i odrzuca pierś:( narazie zdarza się jej to 1-2 dziennie,ale obawiam się,że to się pogłębi...jestem już cholernioe zmęczona walką o pokarm, odciąganiem,ale z drugiej strony chciałabym karmić do 6 miesięcy....
 
Maga, nie rezygnuj!!! Wiem, co czujesz, bo ja też czasem czuję się, jak krowa dojna ;) Ale zawzięłam się i tez postanowiłam, że dokarmię Jaśka przynajmniej do pół roku. I myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, bo Jaś dostaje mieszankę tylko co drugi dzień jedną butlę, pozostałe karmienia to mój pokarm, a w nocy to nawet przeprosił się z cycusiem ;)
Ale fakt, że odciąganie bywa nużące. Ale ja uważam, że póki się tylko da, to warto.
 
iwka u nas tez tak czesto bylo, teraz rzadziej. U nas tak bylo wieczorem czesto przed spaniem, ja mysle ze to ze zmeczenia , dzidzia jest zmeczona i z tgo zmeczenia mimo ze jest glodna nie chce jesc i zlosci sie . U nas pomaga jak dodatkowo wieczorem ok 17-18 klade Selinke spac na ok 30-40 min wtedy ok 19.30 po kapieli ladnie zjada i idzie spac.

Maga ja tez jestem za tym zebys jeszcze troche powalczyla, ale jak naprawde nie dasz rady to odpusc bo dziecko wyczuwa twoje zmeczenie i zdenerwowanie i tym bardziej nie bedzie chcialo jesc a po co macie meczyc sie obie
 
MAGA trzymaj sie i cokolwiek sienie stanie przejdziesz na butle czy zatrzymasz dziecko przy piersi bedzie dobrze :)
 
Maga, Kaska tylko nie zalamujcie sie bo to napewno nie pomoze ;) trzeba myslec pozytywnie

a u nas troszeczke lepiej z mleczkiem. zaczely sie upaly u nas i Zuzia domaga sie cyca co prawie 2 godziny :)
 
U nas buntu cyckowego nie am ale za to ..........Cyc jest po to by pogadać z mamą pożalić sie i pośmiac cyc a raczej nie jedzenie by przykuć jej wzrok a gdy sie patrzy to jest gaworzenie i uśmiechy czarowanie oczami i znów pociągne ze dwa razy a jak nie patrzy mam to nie jem a jak patrzy no to sie uśmiechnęi pogadam. I co ja mam zrobić ???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry