Mama Boo - są dwie szkoły jedna to aby stymulować piersi tylko zmniejszać te stymulację (czyli masaże, laktator itp...)
a druga szkołą to nie ruszać, piersi, zakąłdać staniki przylegające ale bez drucikó, żeby uciskały rózwnomiernie, nie masować, nie stymulować, nie dostykać (kiedyś obwiązywało się bandażem elsatycznym)...
ja jestem za opcją drugą - po zpaleniu piersi z Piotrkim świetnie się sprawdziła, teraz drugi dzień już się tego trzymam jak na razie ejst OK...
na tabletki reaguję tragicznie więc też staram się ich unikać...