reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Laktacja

Catherinko, u mnie to chyba jakiś lekki psychiczny problem ;-) wiem, że będzie mi strasznie brakowało tych karmień i przytulanek i chyba dlatego za wszelką cenę walczę o naturalne karmienie ;-)
 
reklama
Wiem, co czujesz, ale myślę, że z czasem... :) Ja sobie to też tak tłumaczyłam, że teraz jak go karmię butlą to mam z nim kontakt wzrokowy, co przy karmieniu na leżąco nie było możliwe, lub było mało wygodne :)
 
Osinko, Catherinko - Jak tak czytam to stwierdzam, że naprawdę 100% z Nas Matki:)
Robimy wszystko, żeby tylko maluszkom było dobrze, nie patrząc na koszty:)
Ja też z tego karmienia nie potrafię zrezygnować, z tym, że u nas już od dawna niania daje Maksowi raz dziennie trochę mieszanki (choć nie zawsze) bo im bardziej zależało mi, żeby mojego mleka starczyło tym gorzej mi szło - więc stwierdziłam, że to kwestia psychiki i przestałam się męczyć. Maks wypija dziennie 50 - 90 ml sztucznego, a czasem nic.
Co mnie jednak dziwi - zauważyłam, że cyc nie jest już dla niego ważnym jedzeniem. i jak wracam z pracy to chwilkę popije i już więcej nie chce!!! - ja siię wtedy denerwuję bo z piersi sika mi fontanna a Maks się wykręca?!
Odnoszę wrażenie że woli jeść inne rzeczy a nie mleko, nawet sztuczne?!
Lubi jeść łyżeczką - obiadki, kaszki z dodatkiem rozgniecionego banana czy tartego jabłka, biszkopty. A pierś to chętnie jedynie przed spaniem, w nocy i rano. No i potem około 10 rano dostaje duużą porcję mojego mleka i po obiadku zapija resztką mojego mleka - ale niania mówi że czasami męczy je i męczy i wcale po tym obiedzie nie chce mu się go pić.
ALe się rozpisałam ....
ale wiecie z Wami to można pogadać i zrozumiecie, bo moja małżowinka to nie widzi w tym takiego problemu :)
 
Mi też jest przykro że Mateusz coraz mniej chce ssać pierś, tak jak napisała koga - nie jest już dla niego tak ważnym jedzeniem. Za to jak widzi jak my coś jemy to oczy jak 5 zł, nie może oderwać wzroku:-) . Ja czasem się cieszę że Mateunio je w nocy (mimo zmeczenia) bo mogę wtedy podtrzymać laktację.
 
i ja zabiorę głos :-)

otóż ze mna jest tak, że nie brałam laktatora do szkoły (bo o co? mam dziennie 4 lekcje :) ) A odciągałam może 1,5 tygodnia. Szkoda mi było energii i czasu na odciąganie, bo leciało niewiele, a i tak to potem wylewałam, bo Karola nie chciała tego jeść, anie mojego mleka, ani kaszek...
Przeczekaliśmy i jest tak, że będąc w domu karmię ją piersią, nieraz daję jej coś typu: jakbłko lub banan.
A i tak mleko nieraz leci jak z fontanny :-)

Problem mamy jednak w innym "miejscu": Karola nie chce nic pić :( Ani soków, ani herbatek. Sama nie wiem co o tym myśleć ???
 
Kinga mój chrześniak też nie pił nic innego poza piersią do skończenia siedmiu miesięcy - tak mówiła moja bratowa, więc to chyba normalne.
 
reklama
hmm, a u nas na odwrot- Ola ciagle praktycznie tylko na piersi. SPoradycznie je cos innego (deserki), ale w niewielkich ilosciach i nawet nie codziennie. Po prostu nadal woli cycusia.
 
Do góry