reklama

Laktacja

reklama
kurcze ale jaja sciagnelam znowu 125ml z obu piersi w niecale 10 minut szok i bym mogla jeszcze sciagnac ale maly glodomor sie obudzil i on teraz sciaga :) i to jeszcze udało mi się na laktatorze z wyrobionymi gumkami ciekawe ile by poszlo na nowym laktatorze w tym czasie hmm :D
 
Ja też należę do klubu mam lubiących karmić. Ale rozumiem mamy, które nie mogą karmić. Ja mojego pierwszego syna niestety nie miałam czym karmić. Ale teraz jest ok i ja jestem bardzo szczęśliwa. I wychodzę z domu czasem do pracy i mała pije moje mleczko z butelki aventu.
 
A ja chyba w kwestii karmienia najbardziej bliska jestem Aestimie, lubię, chociaż czasem jest to uciążliwe, ale czekam z niecierpliwością aż Maja będzie mogła mieć rozszerzaną dietę i powoli będziemy odstawiać od cyca. Do 6-go miesiąca na pewno będę karmić
 
Dziewczyny chce dziś ściągnąć trochę mleka, tzn tyle ile się da do butelki, bo jutro jedziemy do Poznania na zakupy i chce mieć coś w razie czego...

Czy mleko musi być przechowywane w lodówce? Jak długo moge mieć to mleko w butelce? Czy ono się nie zepsuje?

To jest mój debiut... I dlatego Was pytam...
Proszę o pomoc! :-)
 
agatka mleko z piersi może być w temp pokojowej do 12 godz, w lodówce na najwyższej półce do tygodnie (choć ja mam max 4-5 dni) w zamrażalniku chłodziarki do pół roku a w zamrażarce do roku :-)
acha i mleko podgrzewane z lodówki może być jeszcze raz włożone do lodówki, natomiast odmrożone już nie może być zamrożone ponownie.
 
AgatkaT wg mojego poradnika o karmieniu jest tak:

temp pokojowa: 8-12 godzin
lodówka (do 4stC): 4 dni
zamrażalnik lodówki (-10stC): 2 tygodnie
zamrażarka (-18 do -20stC): 6-12 miesięcy

Podgrzewać w podgrzewaczu, garnku z ciepłą wodą lub pod kranem ale tylko do temp ciała.
Powyżej 50stC giną przeciwciała, dlatego nie należy podgrzewać bezpośrednio w garnuszku na gazie ani w mikrofalówce.
Rozmrożone mleko należy zużyć w ciągu 9 godzin, nie wolno ponownie zamrażać.
Nie wolno mieszać rozmrożonego pokarmu ze świeżym.
 
Dziewczyny dziś usłyszałam opinię położnej, że podczas skoku rozwojowego maluszka może nam się wydawać jakbyśmy miały mniej mleka, a tak na prawdę to dzidzia więcej potrzebuje i piersi nie nadążają z produkcją adekwatnie do jego potrzeb stąd to wrażenie.
 
Ostatnia edycja:
nie mam czasu czytac za duzo w stecz, wiec moze temat juz byl...
mamy cycowe..
karmicie z 2 piersi "na raz", czy najpierw jedna piers podajecie a przy nastepnym karmieniu druga :confused:

ja karmie z jednej w dzien a przy nastepnym karmieniu z drugiej... Wieczorem jest inaczej, bo przed kapiela jest jeden cycek, po kapieli drugi... Powiedzcie mi jak zacznie wiecej jesc to zabraknac moze mi pokarmu czy raczej nie :confused: Czy podstawiac dwa cycki na jedno karmienie :confused:
W nocy daje jej tak (ok 4.00)... ze sciagnie mi z jednego troche, odbeknie i podaje drugi, bo oba sa jak balony.

w dzien jeada mi przecieteni co 3 lub 4 godzinky a jak cas sie wydluzy miedzy karmieniami to co z cycami bedzie... ehmm.... Czasami cale przedpoludnie wisi mi na cyckach, ale nie je, czasami pociagnie dla relaksu ;p dydla tylko... ale coraz zadziej tak robi mi.... tzn ja staram sie jej miedzy karmieniami cycka nie dawac, smoczka dalej nie toleruje.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Larvuniu, ja podaję jednego, jak go porządnie wyssie, to dopiero drugiego. Tak czytałam, że w ten sposób należy robić. Kiedy dzieciaki zaczną jeść więcej, przez moment może nam brakować papu, ale zaraz wyprodukuje się tyle, ile potrzeba. Tyle z teorii. U mnie w praktyce wygląda to tak, że piersi za bardzo mnie bolą, żebym pozwoliła Edgarowi ssać je "na pusto" - za bardzo się wtedy wścieka, szarpie... brrr... Obawiam się, że przy kolejnym skoku po prostu pokarm zacznie mi zanikać... Próbuję działać laktatorem, ale to nie to samo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry