Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ma chyba wszystko, czego potrzebuje dobry laktator (mam wrażenie, że Medela jest zdecydowanie zbyt przeceniana, znajome narzekały), szybko i dokładnie opróżnia piersi, odciąganie nie boli, bo można ustawić siłę ssania, dobrze się go czyści, można sobie ustawić alarm przypominający o odciąganiu - dla mnie rewelacja i żałuję, że nie miałam go od razu po porodzie, tylko dopiero po miesiącu 
A jak się przydał do "uformowania" sutków - i Synek miał łatwiej ze złapaniem, a mnie ominęły ranki i ból.Nie mogę się zgodzić, że zakup laktatora lepiej zostawić sobie na "po porodzie". Ja prosto po wyjściu ze szpitala miałam taki nawał pokarmu ( wyszliśmy w piątek popołudniu ) że bez laktatora bym umarła ( po karmieniu potrafiłam ściągnąć nawet 150 ml mleka ). Nie mówię, że trzeba kupować wypasiony za 200 zł ( czy nawet więcej ), ale taki zwykły, za 30 - 40 zł ( ja mam Akuku laktator ręczny ) na pewno się przyda. Jeśli ktoś planuje ściągać i przechowywać pokarm to jednak lepszy będzie elektryczny.Ja odradzam zakup laktatora wczesniej czy w ramach na zapas. Kupilam w ciazy jeszcze za namowa mamy i nie przydal mi sie do niczego innego niz przy nawalach pokarmu do odciagniecia jedynie tyle co by mnie piersi nie bowaly. Synka karmilam 2,5 roku wiec nawet jakbym mrozila pokarm to by mi sie nie przydal.